To ON napastuje dziewczyny w Krakowie. Policja nie chce przyjąć zgłoszenia

2020-11-25 15:07 Oskar Nawalany
Ktoś napastuje dziewczyny w Krakowie
Autor: Luca_Episcopo, pixabay.com

Napisaliśmy wczoraj o niepokojących incydentach, z jakimi mamy ostatnio do czynienia w centrum Krakowa. Mieszkająca w dawnej stolicy Polski dziewczyna ostrzegała kilka dni temu w mediach społecznościowych przed potencjalnie niebezpiecznym mężczyzną, który napastuje młode kobiety. Okazuje się, że człowiek ten został bardzo szybko rozpoznany przez internautów. Co jednak szokujące, choć autorka facebookowego posta, który rozpoczął medialną burzę, zgłosiła już sprawę na policji, to nie przyjęto tam jej zgłoszenia.

Mężczyzna, który napastował Lidię, został błyskawicznie rozpoznany przez krakowskich internautów. Już tego samego dnia pewnym było, że jest nim człowiek bardzo aktywny na lokalnych grupach na Facebooku, które dotyczą życia Krakowa. Mężczyzna natarczywie pisze do obcych dziewczyn, wyrażając się w obsceniczny sposób. Jak widać, swoje obrzydliwe praktyki wynosi także poza rzeczywistość wirtualną.

Autorka posta zachowała się w sposób bardzo odpowiedzialny i jeszcze w tym samym tygodniu zgłosiła całą sprawę na komisariacie IV w Krakowie. Usłyszała tam jednak, że nie doszło do wykroczenia ani przestępstwa. Mimo że znała już dane osobowe napastującego mężczyzny, nie przyjęto od niej zgłoszenia. Nie spytano też o dane potencjalnie niebezpiecznego człowieka. Dziewczynę poinformowano, że jeśli ów mężczyzna nękałby ją lub nachodził przez dłuższy czas, to w takim przypadku można zgłosić sprawę o natarczywe nękanie. Lidia odeszła więc bez żadnej pomocy ze strony policjanta. Młodym dziewczynom z Krakowa pozostaje zachowywać czujność.

Oto stanowisko Policji w tej sprawie:

17.11.2020 r. zgłosiła się do Komisariatu IV Policji w Krakowie kobieta, która w rozmowie z zastępcą dyżurnego przedstawiła, że na ul. Szewskiej zaczepił ją nieznany jej mężczyzna, który miał na niej „ wymusić” (nie określiła w jaki sposób doszło do wymuszenia), aby dała mu swój nr telefonu. Potem ten mężczyzna miał jeszcze za nią iść. Następnie wysłał kilka smsów z prośbą o umówienie się na spotkanie. Jak przekazała dyżurnemu kobieta, ten mężczyzna w żaden sposób jej nie groził i nie dotykał jej.

Kobieta została poinstruowana, by wysłała do tego mężczyzny wiadomość, iż kategorycznie nie życzy sobie żadnego kontaktu. Dodam, że można napisać także, iż w przypadku dalszego nękania o sprawie zostanie powiadomiona Policja.

Na razie kobieta nie złożyła formalnego zawiadomienia i nie prowadzimy dochodzenia. Lecz w przypadku gdyby mężczyzna ponawiał swoje zachowanie poszkodowana może zgłosić zawiadomienie o przestępstwie stalkingu (uporczywe nękanie) z wnioskiem o ściganie sprawcy - wyjawił nam Rzecznik Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, Sebastian Gleń.

Spacer matek z dziećmi i rodzinami w Krakowie