Łukasz Gibała po I turze wyborów w Krakowie. Wbija szpilę "warszawskim politykom"

2026-09-27 21:54

To on jest na prowadzeniu w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Łukasz Gibała z wynikiem 36,6 proc. według sondażu, zmierzy się w drugiej turze z Moniką Piątkowską. Kandydat podkreśla, że mieszkańcy nie uwierzyli w obietnice składane przez polityków ze stolicy.

Znamy sondażowe wyniki pierwszej tury wyborów na prezydenta Krakowa. Zgodnie z badaniem exit poll, największe poparcie, sięgające 36,6 proc., zdobył bezpartyjny radny Łukasz Gibała. Oznacza to, że zobaczymy go w drugiej turze, która odbędzie się 11 października. Jego rywalką będzie Monika Piątkowska, popierana przez KO i PSL, która uzyskała 24,4 proc. głosów.

Gibała: "Mieszkańcy nie uwierzyli w obietnice polityków warszawskich"

Podczas wieczoru wyborczego w swoim sztabie, kandydat nie krył zadowolenia z osiągniętego rezultatu, podkreślając jednocześnie swój bezpartyjny status.

- Szanowni państwo, drodzy Krakowianie, osiągnęliśmy naprawdę wspaniały wynik. Wielkie brawa. Pomimo że nie mieliśmy żadnego szyldu partyjnego, nie stała za nami machina partyjna. Mimo że do Krakowa przyjeżdżali warszawscy politycy, żeby namawiać do wspierania i do zagłosowania na swoje partyjne koleżanki i partyjnych kolegów

- mówił podczas wieczoru wyborczego Łukasz Gibała.

Kandydat wyraził szczególną radość z faktu, że mieszkańcy postawili na lokalność, a nie na ogólnopolskie szyldy partyjne.

- Szczególnie cieszy mnie, że tak wielu mieszkańców naszego miasta nie uległo tej perswazji, nie uwierzyło w obietnice polityków warszawskich. To bardzo ważne, bo samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki

- podkreślił Gibała.

Druga tura to "walka o Kraków dla mieszkańców"

Łukasz Gibała podziękował wszystkim Krakowianom za udział w wyborach i zapowiedział, że nie zamierza zwalniać tempa. Jak stwierdził, decydujący etap "walki o Kraków dla mieszkańców" rozpocznie się już za dwa tygodnie. Już w poniedziałek o 6:45 planuje rozdawać obwarzanki na Rondzie Mogilskim i przekonywać do głosowania na jego program "Kraków dla mieszkańców".

Jego zdaniem kluczowe jest, aby miasto należało do jego obywateli. Wśród swoich celów wymienił przywrócenie nadziei i normalności, posprzątanie bałaganu oraz zakończenie partyjniactwa. Chce, aby Kraków był wolny od niszczącej polaryzacji politycznej.

"Wspólnie wygrajmy Kraków". Apel do Krakowian

Na koniec swojego wystąpienia, Gibała zwrócił się z bezpośrednim apelem do wszystkich, którym leży na sercu dobro miasta.

- Chodźcie razem ze mną. Wspólnie wygrajmy Kraków dla mieszkańców.

Zaznaczył jednak, że on i jego sztabowcy wstrzymują się ze świętowaniem do momentu ogłoszenia oficjalnych wyników przez Państwową Komisję Wyborczą.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI