- W piątek około godziny 16:30 na autostradzie A4 (między węzłami Kraków Wieliczka i Kraków Bieżanów) samochód ciężarowy potrącił pieszego.
- Potrącony mężczyzna zginął na miejscu, a szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśniają obecnie służby.
- Zablokowany jest prawy pas jezdni w kierunku Rzeszowa, co spowodowało kilkukilometrowy korek; utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.
Tragedia na autostradowej obwodnicy Krakowa. Nie żyje pieszy potrącony przez ciężarówkę
W godzinach piątkowego (18 września), popołudniowego szczytu komunikacyjnego, na autostradowej obwodnicy Krakowa doszło do tragedii. Kierowca samochodu ciężarowego potrącił pieszego. Zdarzenie miało miejsce na jezdni w kierunku Rzeszowa, na odcinku pomiędzy węzłami Kraków Wieliczka i Kraków Bieżanów. Siła uderzenia była ogromna. Pieszy zginął na miejscu. Obrażenia okazały się zbyt poważne, by ratownicy medyczni mogli podjąć skuteczną reanimację. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze, w tym straż pożarną oraz policję, która pod nadzorem prokuratora będzie wyjaśniać, jak doszło do tej tragedii.
- Mężczyzna został potrącony przez samochód ciężarowy. W wyniku odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu. Na miejscu działania prowadzą wszystkie służby, w tym ponad 20 strażaków Państwowej Straży Pożarnej. Jeden pas autostrady jest obecnie całkowicie zablokowany - przekazał Radiu Eska Hubert Ciepły z Komendy Wojewódzkiej PSP w Krakowie.
Gigantyczny korek i utrudnienia na A4. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość
Z powodu wypadku na nitce autostrady A4 prowadzącej w kierunku Rzeszowa powstały potężne utrudnienia. Służby zdecydowały o całkowitym zablokowaniu skrajnego prawego pasa ruchu, na którym doszło do potrącenia oraz gdzie obecnie prowadzone są niezbędne czynności śledcze. Kierowcy jadący na wschód mogą korzystać jedynie z dwóch pozostałych pasów ruchu, co przy piątkowym natężeniu pojazdów błyskawicznie doprowadziło do drogowego paraliżu.
Na autostradowej obwodnicy Krakowa utworzył się kilkukilometrowy zator. Sznur samochodów porusza się w żółwim tempie, a czas oczekiwania na przejazd drastycznie się wydłuża. Przedstawiciele służb drogowych apelują do podróżnych o zachowanie szczególnej ostrożności oraz, jeśli to możliwe, o wybieranie dróg alternatywnych. Utrudnienia w tym rejonie mogą potrwać nawet kilka godzin, zanim policja zakończy wszystkie niezbędne pomiary i oględziny miejsca wypadku.