- W Zakopanem, przy ul. Oswalda Balzera, 24 września br. po godzinie 13:00 wybuchł pożar przyczepy kempingowej.
- W wyniku zdarzenia zginęła jedna osoba.
- Tatrzańscy policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny pożaru pod nadzorem Prokuratora.
Koszmarny pożar przyczepy kempingowej w Zakopanem
Czwartkowe (24 września) popołudnie w stolicy polskich Tatr zostało przerwane przez tragiczne wieści. Jak informują lokalne służby, pożar w Zakopanem wybuchł tuż po godzinie 13:00. Ogień pojawił się w przyczepie kempingowej zaparkowanej przy ulicy Oswalda Balzera.
Świadkowie, którzy zauważyli gęsty dym i płomienie wydobywające się z wnętrza pojazdu, natychmiast zaalarmowali służby ratunkowe. Na miejsce skierowano strażaków oraz patrole policji. Niestety, mimo błyskawicznej reakcji i podjęcia akcji gaśniczej, żywioł okazał się bezwzględny. W zgliszczach odnaleziono ludzkie ciało.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora w Zakopanem. Co doprowadziło do śmiertelnego pożar?
Mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem pod nadzorem prokuratury rozpoczęli już szczegółowe czynności, które mają na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowali technicy kryminalistyki oraz śledczy, którzy zabezpieczali wszelkie ślady mogące pomóc w ustaleniu bezpośredniej przyczyny wybuchu ognia. Jak przekazała tatrzańska policja, „na obecnym etapie ustaleń to jedyne informacje, jakie możemy teraz przekazać”. Kluczowe dla sprawy będzie teraz ustalenie tożsamości ofiary oraz przeprowadzenie sekcji zwłok, a także powołanie biegłego z zakresu pożarnictwa, który oceni, co mogło zainicjować zaprószenie ognia w przyczepie kempingowej.
Warto zaznaczyć, że pożary tego typu obiektów, jakimi są przyczepy kempingowe czy kampery, rozprzestrzeniają się w niezwykle szybkim tempie ze względu na specyfikę ich konstrukcji oraz materiały użyte do wykończenia wnętrz. Często w takich pojazdach znajdują się również butle z gazem czy instalacje elektryczne, które w przypadku awarii mogą stanowić ogromne zagrożenie.