Pogrzeb "Yankesa" w Krakowie. Tłumy pożegnały zamordowanego kibica Hutnika

2026-08-25 15:00

Na cmentarzu na krakowskim Grębałowie odbyły się uroczystości pogrzebowe Jakuba C., znanego w środowisku kibicowskim jako „Yankes”. 36-latek zginął po brutalnym ataku na osiedlu Willowym. W ceremonii uczestniczyli bliscy, znajomi oraz liczni kibice.

We wtorek, na cmentarzu w krakowskim Grębałowie, odbyły się uroczystości pogrzebowe Jakuba Ch. ps. „Yankes”. 36-letni kibic Hutnika Kraków zmarł w wyniku brutalnego ataku, do którego doszło w Nowej Hucie. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy - rodzina, przyjaciele oraz liczne grono kibiców.

Pogrzeb "Yankesa" w Krakowie. "Nie mówimy żegnaj"

Atmosfera podczas ceremonii była poruszająca. Ksiądz prowadzący mszę pogrzebową mówił o szoku, bólu, ale też o nadziei płynącej z wiary.

- Chociaż nam się to nie mieści w głowie, chociaż to nie tak miało być, wszyscy dzisiaj mieliśmy być w zupełnie innym miejscu, zupełnie inne rzeczy robiąc, ale żegnamy go, tak jak nam dyktuje serce, dyktuje miłość, dyktuje również nasza wiara. Wierzymy w to, że kiedyś znowu się spotkamy, tak jak Tomasz spotkał zmartwychwstałego pana Jezusa i nie wiemy ile to czasu potrwa do następnego spotkania, ale głęboko wierzymy w to, że kiedyś to nastąpi

- mówił ksiądz.

Duchowny podkreślał, że to pożegnanie nie jest końcem. Zwracając się do zmarłego, mówił o przyszłym spotkaniu w lepszym świecie.

- Zgromadzeni na tej pogrzebowej ceremonii chcielibyśmy się pożegnać, ale nie mówimy żegnaj, nie mówię do Ciebie żegnaj, nie mówię ci żegnaj, nie. Mam pana Boga w sercu, wierzę w to, że kiedyś się znowu spotkamy po tej lepszej stronie życia, gdzie nikt nikogo nie będzie zabijał. Dlatego mówimy sobie do zobaczenia

- kontynuował kapłan.

Na zakończenie ksiądz dodał: "Będziemy się starali dobrze żyć, wykorzystać każdą chwilę naszego życia jak najlepiej. Bo wiemy, że życie mamy tylko jedno, nie chcemy go zmarnować. Czekaj tam na nas. Do zobaczenia. Do zobaczenia w niebie. I niech tak się stanie. Amen."

Brutalny atak w Nowej Hucie. Co wiadomo o sprawie?

Przypomnijmy, że do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia. To właśnie wtedy na krakowskim Osiedlu Willowym grupa mężczyzn, jak informuje policja, powiązana ze środowiskiem pseudokibicowskim, zaatakowała 36-letniego Jakuba. Mężczyznę znalazł przypadkowy przechodzień. Mimo podjętej akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować. Śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia prowadzi krakowska policja. Sprawa wywołała ogromne poruszenie, a głos zabrali m.in. prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski oraz piłkarz Lukas Podolski, który zadeklarował pomoc finansową dla rodziny zmarłego.

Sprawcy uciekli z Polski? Nowe informacje

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, które zdobył dziennikarz Radia ESKA, śledczy zidentyfikowali już głównych podejrzanych. Według tych doniesień trzej mężczyźni, którzy mieli brać bezpośredni udział w śmiertelnym pobiciu, wyjechali z Polski. Ich kryjówką mogą być kraje południowej Europy. Ujęcie sprawców jest teraz priorytetem dla małopolskich funkcjonariuszy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki