Spis treści
Wybuch gazu i zawalony budynek LKS Lubań Maniowy
Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek, 20 kwietnia, w powiecie nowotarskim. Około godziny 14:30 przy ulicy Gorczańskiej w Maniowach doszło do nagłej eksplozji w obiekcie sportowym. Wstępne ustalenia wskazują, że w szatni użytkowanej przez klub LKS Lubań Maniowy zdetonował się nagromadzony gaz.
Eksplozja miała potężną siłę rażenia. Konstrukcja budynku uległa poważnemu uszkodzeniu, a znaczna część obiektu legła w gruzach.
W zdarzeniu ranny został starszy mężczyzna. Około 70-letni poszkodowany doznał poparzeń i szybko trafił pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego, który przewiózł go do pobliskiego szpitala.
Służby potwierdzają, że jest to obecnie jedyny poszkodowany.
Strażacy przeszukują gruzy w Maniowach
Trwa zmasowana akcja ratownicza. W działaniach bierze udział ponad 50 strażaków, którzy zabezpieczają teren i skrupulatnie przeczesują pozostałości zawalonego budynku. Ratownicy muszą upewnić się, że pod stertą gruzu nie znajdują się inni ludzie.
– Ze względu na charakter zdarzenia zadysponowaliśmy specjalistyczną grupę poszukiwawczo-ratowniczą z Nowego Sącza, która dokładnie sprawdzi uszkodzoną część obiektu – poinformował Hubert Ciepły z Państwowa Straż Pożarna w Krakowie.
Do akcji włączono specjalistyczny sprzęt, by precyzyjnie zbadać teren i definitywnie wykluczyć obecność zasypanych osób.
Pierwsze hipotezy zakładają, że bezpośrednią przyczyną katastrofy było nagromadzenie i wybuch ulatniającego się gazu w przestrzeni szatni. Śledczy będą jednak szczegółowo badać okoliczności tego tragicznego incydentu.
Niewykluczone, że konieczne będzie powołanie ekspertów do spraw nadzoru budowlanego oraz przeprowadzenie dokładnej analizy wszystkich instalacji w zniszczonym obiekcie.
Akcja ratunkowa przy ulicy Gorczańskiej w toku
Na miejscu wciąż trwają intensywne prace służb. Strefa wokół gruzowiska w Maniowach została szczelnie zabezpieczona, a wysiłki strażaków skupiają się na ostatecznym przeszukaniu ruin.
Poniedziałkowa eksplozja wywołała szok wśród lokalnej społeczności. Służby pozostają w pełnej gotowości operacyjnej, a dalsze szczegóły będą publikowane w miarę postępów prowadzonych działań i śledztwa.