Wypadek w Ząbkach
Sobotni wieczór, bardzo dobre warunki pogodowe, środek długiego weekendu i mały ruch na drodze. Mimo to na trasie wojewódzkiej nr 631 w Ząbkach doszło do strasznego wypadku. Kierujący Hondą, 37-letni obywatel Turcji znajdował się na skrajnym prawym pasie czteropasmowego odcinka drogi na skrzyżowaniu Piłsudskiego i Szwoleżerów.
Gdy dojeżdżał do świateł kierowca zdecydował się na manewr, który doprowadził do ogromnej tragedii. Turek postanowił skręcić gwałtownie w lewo lub zawrócić, przecinając w ten sposób trzy pozostałe pasy drogi. Być może zmyliło go martwe pole, być może w ogóle nie spojrzał w lusterko lub myślał, że zdąży - to wyjaśni śledztwo; pewne jest natomiast, że rozpoczął manewr skrętu w lewo ze skrajnego, prawego pasa. Na efekt nie trzeba było długo czekać - już po chwili w Hondę wjechało jadące na wprost lewym pasem Audi. W środku było trzech młodych mężczyzn: 22-, 23- i 24-latek. Ich samochód odbił się od Hondy i uległ znacznemu zniszczeniu.
Wstrząsający film z tego zdarzenia można zobaczyć poniżej:
Dwie ofiary, trzecia osoba w szpitalu
Niestety skutki wypadku pokrywają się z dramatyzmem powyższego nagrania. Trzech pasażerów Audi odniosło poważne rany - wszyscy trafili do szpitala w stanie ciężkim. Niestety, 23-latek i 22-latek zmarli. Trzeci jest w szpitalu w poważnym stanie.
Odłamki ze zniszczonego Audi uszkodziły dodatkowo trzy inne samochody poruszające się tą trasą: dwie Toyoty i Forda. Dużo o skali tego wypadku mówi też fakt, że droga wojewódzka nr 631 była zablokowana w obu kierunkach aż do godziny 2 w nocy (zderzenie miało miejsce około godziny 19:40).
Sprawca zdarzenia - obywatel Turcji został zatrzymany i oczekuje na czynności procesowe w policyjnej izbie zatrzymanych. Nie wiadomo, kiedy prokurator podejmie z nim działania. Mężczyzna w chwili wypadku był trzeźwy.