W sobotni wieczór służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie o płomieniach trawiących dach jednego z domów jednorodzinnych we Wroninie. Sytuacja rozwijała się błyskawicznie - ogień szybko ogarnął konstrukcję, zmuszając dyspozytorów do natychmiastowego wysłania na miejsce licznych sił straży pożarnej.
Tragiczny finał akcji gaśniczej
Polecany artykuł:
Ratownicy po dotarciu na miejsce niezwłocznie ruszyli do akcji, próbując opanować szalejący żywioł i przeszukać zagrożony budynek. Niestety, wewnątrz dokonano wstrząsającego odkrycia. Mimo podjętych działań reanimacyjnych, nie udało się ocalić ludzkiego życia.
- Zgłoszenie o pożarze dachu budynku jednorodzinnego we Wroninie otrzymaliśmy o godz. 19:13. Po przyjeździe straży pożarem objęty był dach budynku, wewnątrz strażacy odnaleźli mężczyznę w wieku około 50-lat. Niestety, pomimo przeprowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej lekarz stwierdził zgon mężczyzny
- poinformował o kulisach akcji kpt. Hubert Ciepły z małopolskiej straży pożarnej.
Ogromna mobilizacja służb
Walka z ogniem była niezwykle wymagająca i trudna. Skala zagrożenia była na tyle duża, że konieczne było ściągnięcie posiłków z okolicznych jednostek. Służby potwierdzają, że w akcji brały udział znaczne siły, co świadczy o powadze sytuacji, z jaką przyszło się zmierzyć ratownikom we Wroninie.
- Na miejscu w działaniach uczestniczyło 10 zastępów straży pożarnej
- przekazał kpt. Hubert Ciepły. Teraz sprawą zajmą się śledczy. Policja, działając pod nadzorem prokuratora, będzie szczegółowo wyjaśniać okoliczności tego tragicznego zdarzenia.