Przed skorzystaniem z WC uczniowie muszą się legitymować. Szkoła nie widzi w tym nic dziwnego

2019-10-10 8:43 Kuba Paduch, Radio ESKA
Przed skorzystaniem z WC uczniowie muszą się legitymować. Szkoła nie widzi w tym nic dziwnego
Autor: Kuba Paduch, Radio ESKA Toalety w ZSB nr 1 są faktycznie bardzo czyste i schludne. W środku pachnie świeżością.

Chcesz się załatwić? Musisz się wylegitymować. Dopiero wtedy dostaniesz klucz do toalety. Taki system funkcjonuje w Zespole Szkół Budowlanych numer 1 w Krakowie.

WC zamknięte na klucz w krakowskiej budowlance. Władze Zespołu Szkół Budowlanych numer 1 wprowadziły system, według którego żeby skorzystać z toalety, uczeń każdorazowo musi się wylegitymować w portierni. 

Portier spisuje imię i nazwisko takiego ucznia, na tej podstawie dopiero wydaje klucz do ubikacji. Klucz potem oczywiście musi wrócić do portierni. Zdaniem matki jednego z uczniów szkoły, taka procedura to absurd.

- Jak w ciągu pięciu minut można się spakować, zejść na dół, załatwić swoją potrzebę, odnaleźć właściwą klasę i dotrzeć na lekcję? Do tego stopnia jest to chore, że mój syn po prostu w szkole się nie załatwia, a ma osiem lekcji na przykład - żali się rodzic.

Dyrekcja twierdzi, że ten system działa już prawie 20 lat i nikt do tej pory się nie skarżył. Dyrektor szkoły Andrzej Mielczarek potwierdza, że pracownicy portierni spisują dane wszystkich uczniów, którzy korzystają z toalet. Mogą to robić, gdyż, jak twierdzi Dyrektor, zostali przeszkoleni z zakresu ochrony danych osobowych.

A dlaczego w ogóle taka procedura została wprowadzona? Żeby utrzymać czystość i zapewnić uczniom bezpieczeństwo.

- Uczniowie w przeszłości skarżyli się, że są niekoniecznie najlepiej traktowani w toalecie przez starszych kolegów. W porozumieniu z rodzicami, w porozumieniu z samorządem uczniowskim, zaproponowaliśmy rozwiązanie takie, żeby uczniowie korzystali z klucza - mówi Dyrektor Mielczarek.

W ubiegłym roku szkolnym do ZSB uczęszczało ponad 300 uczniów. W tym roku jest ich znacznie więcej, bo 460. Dyrekcja zapewnia jednak, że w przeszłości liczba uczniów bywała jeszcze wyższa, i nikt nie zgłaszał zażaleń.

Po naszej interwencji sprawą zainteresował się krakowski sanepid, który zapowiedział że przeprowadzi w szkole kontrolę dostępności toalet.

Posłuchaj reportażu Kuby Paducha: