- 4 kwietnia 2025 r. w Lasku Lipie w Tarnowie doszło do tragedii, w której zginął 16-letni Szymon, uczeń II Liceum Ogólnokształcącego.
- Nastolatek zmarł po tym, jak został ugodzony ostrym narzędziem w szyję przez rówieśnika Kacpra, podczas kłótni między grupami młodzieży.
- Po blisko roku od zdarzenia Sąd Rodzinny w Tarnowie orzekł, że Kacper działał w obronie koniecznej i zastosował wobec niego nadzór kuratora, a decyzja ta jest nieprawomocna.
Rok od tragedii w Lasku Lipie. 16-letni Szymon zabity przez rówieśnika
Lasek Lipie w Tarnowie od zawsze był jednym z ulubionych miejsc wypoczynku dla mieszkańców, zwłaszcza tych z okolicznych osiedli. To tutaj, w otoczeniu zieleni, można było znaleźć chwilę wytchnienia od miejskiego zgiełku. Lasek upodobali sobie również młodzi ludzie, którzy po zmroku spotykali się przy wiacie turystycznej, by spędzić czas w swoim gronie. Niestety, w piątek, 4 kwietnia ubiegłego roku, beztroska atmosfera prysła. Pyskówka między dwoma grupami nastolatków przerodziła się w krwawy dramat.
Z relacji uczestników zajścia wynikało, że 16-letni Szymon, uczeń II Liceum Ogólnokształcącego i aktywny sportowiec, stanął w obronie honoru swojego ojca, którego obrażono. W odpowiedzi na jego żądanie przeprosin, Kacper zadał mu śmiertelny cios ostrym narzędziem w szyję, przecinając tętnicę szyjną. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że mimo natychmiastowej pomocy, życia Szymona nie udało się uratować.
Pogrzeb nastolatka odbył się w Tarnowie-Klikowej, gromadząc tłumy młodych ludzi, którzy żegnali swojego kolegę. Wstrząsająca tragedia pozostawiła po sobie głęboką ranę w sercach bliskich i całej lokalnej społeczności. Wokół miejsca tragedii, przy jednym z drzew w Lasku Lipie, spontanicznie powstało miejsce pamięci Szymona. Na drzewie zawieszono jego zdjęcia, a pod nim składane są znicze i kwiaty, symbolizujące pamięć o zmarłym nastolatku.
Decyzja sądu w sprawie śmierci 16-latka. Kacper uniknie poprawczaka
Blisko rok po tragicznych wydarzeniach w Lasku Lipie, Sąd Rodzinny w Tarnowie wydał orzeczenie w sprawie Kacpra, który śmiertelnie ranił Szymona. Sąd uznał, że Kacper działał w warunkach obrony koniecznej i zamiast umieszczenia w poprawczaku, zastosował wobec niego nadzór kuratora.