- Sąd Rodzinny w Tarnowie orzekł, że 17-letni Kacper, który śmiertelnie ranił rówieśnika, działał w obronie koniecznej. Zastosowano wobec niego nadzór kuratora do 21. roku życia.
- Postanowienie nie jest prawomocne.
- Do tragedii doszło w kwietniu 2025 roku w Lasku Lipie w Tarnowie. Podczas sprzeczki między nastolatkami Kacper ugodził nożem w szyję swojego kolegę, Szymona, który zmarł.
Śmierć 16-letniego Szymona. Sąd: To była obrona konieczna
W środę, 11 marca, Sąd Rodzinny w Tarnowie zakończył trwające blisko dziewięć miesięcy postępowanie w sprawie tragicznych wydarzeń z Lasku Lipie. Proces dotyczący śmierci 16-letniego Szymona, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie, od początku toczył się z wyłączeniem jawności ze względu na wiek sprawcy. Jak podaje Radio ESKA sąd orzekł, że 17-letni obecnie Kacper dopuścił się czynu karalnego, jednak przyjął zaskakującą kwalifikację jego działania.
– Sąd ustalił, że nieletni dopuścił się czynu karalnego, ale przyjął, że działał w obronie koniecznej i w zamiarze ewentualnym. Sąd poddał nieletniego nadzorowi kuratora, który to będzie trwał do ukończenia przez niego 21. roku życia oraz zastosował środki wychowawcze – przekazała Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Tarnowie. Oznacza to, że Kacper nie trafi do placówki resocjalizacyjnej, a jego dalsze losy będzie nadzorował kurator. Postanowienie sądu nie jest prawomocne, przysługuje od niego odwołanie.
Tragedia, która wstrząsnęła Tarnowem. Tak doszło do śmierci 16-letniego Szymona
Do dramatu doszło wieczorem 4 kwietnia 2025 roku. W popularnym wśród młodzieży Lasku Lipie, w rejonie plenerowej siłowni, spotkały się dwie grupy nastolatków. Jak wynikało z nieoficjalnych ustaleń, w pewnym momencie między młodymi ludźmi wybuchła sprzeczka. W trakcie kłótni Kacper sięgnął po nóż i zadał cios w szyję swojemu rówieśnikowi, Szymonowi.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Mimo podjętej reanimacji, życia ciężko rannego 16-latka nie udało się uratować. Chłopak zmarł tego samego dnia w szpitalu. Kacper został zatrzymany i początkowo trafił do schroniska dla nieletnich. Proces w jego sprawie ruszył w maju, jednak już na jednym z pierwszych posiedzeń sąd podjął decyzję o uchyleniu środka izolacyjnego. Pozwolono mu odpowiadać z wolnej stopy, na co zażalenie składała prokuratura, jednak nieskutecznie.
Po tragedii w Lasku Lipie przez centrum Tarnowa przeszedł marsz przeciw przemocy.