To "w mordę jeża!" zapamiętamy na zawsze. Kultowe teksty Arnolda Boczka [WIDEO]

2020-10-20 21:53 Bogdan Stech
Zmarł Dariusz Gnatowski
Autor: Anna Garwqolińska/Super Express Zmarł Dariusz Gnatowski

Arnold Boczek to postać, które równie mocno kojarzy się z serialem Świat Według Kiepskich jak sama rodzina Kiepskich. Sąsiad z góry, pracujący w masarni, uwielbiający mongolski balet i jedzenie na zawsze wpisał się swoją obecnością, tekstami i sposobem wypowiedzi w polską popkulturę.

Dariusz Gnatowski (ur. 24 maja 1961 w Rudzie Śląskiej, zm. 20 października 2020 w Krakowie) – polski aktor filmowy, teatralny i dubbingowy. Mieszkał w Gorzkowie koło Wieliczki. Zyskał sławę ogólnopolską w 1999 dzięki roli Arnolda Boczka, sąsiada Kiepskich w serialu Świat według Kiepskich. Jak przypomina serwis wikiquote.org najbardziej znane i najczęściej wypowiadane przez Arnolda Boczka teksty w Świecie Według Kiepskich to:  

  • Idę na górę oglądnąć mongolski balet w telewizji.
  • Klękajcie narody!
  • W mordę jeża!
  • Panie, nie obrażaj pan, dobre?!
  • Daj Pan, bo to moje ulubiene są!
  • Ludzie, ludzie, afera jest!
  • I moja noga tu więcej nie powstanie!
Nie żyje Dariusz Gnatowski. Wspominamy NAJLEPSZE TEKSTY BOCZKA

Każde pojawienie się na ekranie Arnolda Boczka (Dariusz Gnatowski ) gwarantowało widzom salwy śmiechu. Nieporadny, ale zaradny Arnold lubił między innymi okupować nie swoją publiczną - prywatną toaletę. Wikiquote.org podaje, niktóre ze śmieszniejszych zdań wypowiadanych przez Arnolda Boczka.

  • Ja bardzo panią przepraszam, pani Halinko, ale ja obstrukcję bolesną mam! - do Halinki, gdy ta chciała wygonić go z toalety, sądząc, że to Ferdynand tam siedzi.
  • Ja nie mam czasu, panie Ferdku, idę oglądać mongolski balet.
  • Ja se idę do siebie i se usmażę kiszeczki na tłuszczyku, tłuściutko – tak jak lubię.
  • Ja żem sam zbierał, tam koło przystanku, gdzie te zamknięte szalety miejskie są - częstując właściciela kamienicy maślakami.
  • Jeszcze Kiepskich nie złamali, kiedy Walduś z dyni wali.
  • Pana życie to jest jak ten papier. Długie, szare i do dupy.
  • Pani, to trzeba wszystko ogniem rozdupcyć! - do Halinki o szczurach w piwnicy.
  • Panie Boże, słodki w niebie, błagam dziś ja Ciebie, daj mi tera 3 melony, żebym był zadowolony, a potem 3 ananasy, żebym miał dużo kasy, a na koniec 3 banany, żebym był wygrany. Ament - modlitwa przed grą hazardową.
  • Panie, jak to wszystko wydupcy, to głowy pan szukaj pod Moskwą, a dupy pod Chicago!
  • Przybieżeli do Betlejem pasterze, grają, w mordę jeża, na lirze...
  • Rach, ciach, ciach, babkę w piach.
  • Śpię se spokojnie, a tu nagle sru! Panie lecę do kuchni, a tam mi się lodówa rozdupcyła!