W trakcie odprawy na lotnisku powiedział o jedno słowo za dużo. Tłumaczył, że tylko żartował

i

Autor: Karpacki Oddział Straży Granicznej Żartowniś, który twierdził, że ma granat w bagażu został ukarany mandatem.

Interweniowała straż graniczna

W trakcie odprawy na lotnisku powiedział o jedno słowo za dużo. Tłumaczył, że tylko żartował

2023-03-16 11:11

Żart podróżnego na lotnisku w Krakowie-Balicach zakończył się interwencją straży granicznej. W trakcie odprawy bagażowej mężczyzna stwierdził, że... ma przy sobie granat. W rzeczywistości nie posiadał niebezpiecznego przedmiotu, jednak lekkomyślna odzywka nie pozostała bezkarna. Na mężczyznę został nałożony mandat.

Kraków. Na lotnisku zażartował, że ma granat w bagażu. Interweniowała straż graniczna

Chciał zażartować, ale nikomu nie było do śmiechu. Na lotnisku w Krakowie-Balicach podróżny wypowiedział słowo, które uruchomiło natychmiastową reakcję służb. W trakcie odprawy bagażowej mężczyzna został zapytany, czy posiada jakikolwiek niebezpieczny przedmiot. - Tak, granat w bagażu - odpowiedział rozbawiony podróżny. Materiałów wybuchowych oczywiście nie miał, co wykazała kontrola bagażu przeprowadzona przez straż graniczną. Mimo tego lekkomyślny pasażer został ukarany mandatem.

Każdy sygnał o możliwości stworzenia zagrożenia jest natychmiast sprawdzany. Wiąże się to z wszczęciem odpowiednich procedur, a co za tym idzie, zakłóceniem pracy portu lotniczego, opóźnieniem odlotów, jak również sankcjami w postaci mandatu karnego. Przypominamy, aby nie pozostawiać w strefie lotniska żadnych przedmiotów, które automatycznie taktowane są jako źródło zagrożenia. Każdy pozostawiony bez opieki bagaż traktowany jest jako potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa i również musi zostać sprawdzony - informuje straż graniczna.

Sonda
Czy boisz się latać samolotem?
5 lat czekała na sprawiedliwość za śmierć brata. "Wreszcie koniec tej gehenny"
Nasi Partnerzy polecają