Wisła pokonała Cracovię w derbach Krakowa! Dużo zdjęć kibiców ze stadionu

Starcia pomiędzy Wisłą Kraków a Cracovią zawsze gwarantują potężną dawkę emocji. Wielkie derby stolicy Małopolski znów zagościły na boiskach PKO BP Ekstraklasy, a w roli faworyta tym razem wystąpił beniaminek. Piłkarze „Białej Gwiazdy” liczyli na to, że żywiołowy doping kibiców poniesie ich do zwycięstwa i nie zawiedli się. Na łamach se.pl publikujemy zdjęcia fanów z pojedynku Wisły z Cracovią. Sprawdźcie naszą galerię i poszukajcie się na fotografiach!

Wisła Kraków - Cracovia 2:1 (2:1) (Carbo 9', Bozić 45+2' - Hasić 20' k.)

Wisła Kraków: Łubik - Giger, Grujcić (79' Maisonneuve), Uryga, Krzyżanowski - Duarte, Duda, Carbo (89' Meseguer), Ertlthaler, Bozić (79' Lelieveld) - Rodado (89' Guillemenot).

Cracovia: Madejski - Kakabadze, Traore, Henriksson (84' Baumgartner), Burlet - Hasić, Al-Ammari (84' Zahiroleslam), Knap (90' Piła), Klich, Minczew (60' Ltaief) - Nordas (60' Berte).

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Widzów: komplet

204. derby Krakowa dla Wisły. Drużyna Mariusza Jopa lepsza od Cracovii

Chociaż w rozgrywkach 2026/27 zarówno Wisła Kraków, jak i Cracovia miały już okazję mierzyć się w derbach z Wieczystą, to właśnie bezpośrednie pojedynki „Białej Gwiazdy” z „Pasami” wzbudzają pod Wawelem największe emocje. Sympatycy gospodarzy podchodzili do piątkowej rywalizacji z dużymi nadziejami, gdyż ich drużyna radzi sobie w obecnym sezonie znacznie lepiej. Przed rozpoczęciem 14. serii gier Wisła zajmowała 8. lokatę, podczas gdy Cracovia plasowała się na 13. pozycji, a stadion podopiecznych Mariusza Jopa pozostawał niezdobytą twierdzą.

Zespół prowadzony przez Bartosza Grzelaka liczył na to, że pokonanie odwiecznego rywala pozwoli mu odzyskać zaufanie swoich fanów. Wyzwanie było jednak niezwykle trudne. Imponująca oprawa przygotowana przez gospodarzy, na której widniało hasło „Wisła Pany”, dobitnie udowodniła, na jak ogromny doping z trybun może liczyć beniaminek.

Już w 9. minucie trybuny Stadionu im. Henryka Reymana oszalały ze szczęścia. Julius Ertlthaler dograł piłkę przed pole karne do Marca Carbo, a po strzale doświadczonego Hiszpana i rykoszecie zmylony Sebastian Madejski musiał wyciągać futbolówkę z siatki przy stanie 1:0. W pierwszym fragmencie gry zawodnicy „Pasów” ograniczali się głównie do ostrej gry i fauli, jednak w 20. minucie udało im się doprowadzić do remisu po tym, jak w szesnastce kopnięty został Otar Kakabadze. Początkowo Szymon Marciniak ukarał go żółtym kartonikiem za symulację, lecz po weryfikacji VAR zmienił werdykt i podyktował rzut karny.

Chociaż Marcel Łubik zdołał odbić pierwsze uderzenie Ajdina Hasicia z jedenastu metrów, to reprezentant Bośni skutecznie dobił piłkę i wyrównał stan rywalizacji. Kibice zareagowali na ten obrót spraw odpaleniem środków pirotechnicznych, co przez gęsty dym wymusiło aż dwie przerwy w grze. W efekcie arbiter musiał przedłużyć pierwszą część spotkania o 12 minut.

W 47. minucie pod bramką Cracovii doszło do wielkiego chaosu. Podczas nieudanej próby wybicia obrońca przyjezdnych nabił piłką Rodado, a ta trafiła wprost pod nogi Marko Bozicia, który pewnym strzałem pokonał Madejskiego. Chwilę przed zejściem do szatni gospodarze mieli jeszcze doskonałą okazję na podwyższenie prowadzenia. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddali kilka groźnych strzałów, ale wszystkie próby ofiarnie zablokowali defensorzy rywali. Ostatecznie to jednak zawodnicy Wisły Kraków kończyli pierwszą połowę w zdecydowanie lepszych humorach.

W drugiej odsłonie meczu Cracovia dążyła do odrobienia strat, jednak wszystkie uderzenia graczy „Pasów” skutecznie zatrzymywał Łubik. Z upływem kolejnych minut napór gości wyraźnie osłabł, co pozwoliło stworzyć groźną sytuację pod drugą bramką, gdzie strzał Angela Rodado obronił Madejski. W doliczonym czasie gry kompletnie nieodpowiedzialnie zachował się pomocnik Cracovii Mateusz Klich, który za kopnięcie przeciwnika słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Tuż przed końcowym gwizdkiem szansę miał jeszcze Otar Kakabadze, lecz tym razem bramkarza „Białej Gwiazdy” udanie wyręczył jeden z defensorów.

Mimo że zespół Cracovii potrafił stworzyć sobie kilka dogodnych sytuacji, to w 204. derbach Krakowa lepszą skutecznością błysnęła Wisła. Drużyna prowadzona przez Mariusza Jopa sięgnęła po komplet punktów, dzięki czemu przynajmniej tymczasowo wskoczyła na 5. lokatę w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Z kolei przegrana przy ulicy Reymonta z pewnością wywoła kolejne dyskusje na temat dalszej pracy trenera Bartosza Grzelaka.

Gorąco zachęcamy wszystkich obecnych na stadionie do odnalezienia się na zdjęciach kibiców z derbów Krakowa. Pełną fotorelację ze spotkania Wisły z Cracovią zamieszczamy w naszej galerii poniżej.

Marcin Najman o piłce, żużlu i muzyce. Zapowiada strat w Eurowizji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI