Zofia, Gabrysia i Luiza wspólnie wyruszyły w ostatnią drogę. Poruszające słowa księdza: "Przelana krew woła do Boga"

2026-07-10 14:30

Potworna tragedia wstrząsnęła całą Polską, gdy światło dzienne ujrzały okoliczności śmierci trzech kobiet ze Skawiny. Zofia († 59 l.), jej córka Gabrysia († 27 l.) oraz wnuczka Luiza († 8 dni) zostały bestialsko zamordowane. Podczas wspólnego pogrzebu ofiar zbrodni padły poruszające słowa. - Przelana krew Abla woła z ziemi do Boga - mówił ksiądz.

  • 3 lipca w Skawinie odkryto ciała czterech osób: 27-letniej Gabrieli, jej męża Mateusza G., 8-dniowej córki Luizy oraz 56-letniej babci Zofii.
  • Śledczy ustalili, że sprawcą tej potwornej zbrodni był Mateusz G., który zamordował swoją żonę, córkę i teściową.
  • Motyw działania Mateusza G. pozostaje nieznany. Ofiary, Gabrysia, Luiza i Zofia, zostały pożegnane i pochowane razem 10 lipca na cmentarzu komunalnym w Wadowicach.

Makabryczna tragedia w Skawinie. Jak zginęła młoda rodzina?

Do potwornej zbrodni doszło 3 lipca w Skawinie. Zaniepokojony brakiem kontaktu z żoną i córką, dziadek zawiadomił policję. To on, z obawy o los najbliższych, wezwał służby, które miały odkryć przerażającą prawdę. Funkcjonariusze wraz ze strażakami weszli do mieszkania i ujawnili w nim ciała całej rodziny: 27-letniej Gabrieli, jej męża Mateusza G. oraz maleńkiej córeczki, Luizy, która urodziła się zaledwie osiem dni wcześniej. W domu znaleziono również ciało 56-letniej babci Zofii, która przyjechała, by pomóc w opiece nad nowonarodzoną wnuczką. Początkowo rodzina cieszyła się z narodzin pierwszej córki, a przyjazd teściowej miał być wsparciem w tych radosnych chwilach. Szybko jednak okazało się, że sielanka zamieniła się w koszmar.

Prokuratorzy nie mają już wątpliwości co do przebiegu wydarzeń. Zabójcą, jak ustalili śledczy, okazał się Mateusz G. (†35 l.) – mąż Gabrysi, zięć Zofii i ojciec 8-dniowej Luizy. Okoliczności tej rodzinnej tragedii są wciąż przedmiotem intensywnego dochodzenia. Do dziś motyw jego działania pozostaje tajemnicą.

Ostatnie pożegnanie ofiar Mateusza G. Poruszające słowa księdza na pogrzebie

W piątek, 10 lipca, żałobnicy pożegnali Zofię, Gabrysię i Luizę. Ofiary bestialskiego morderstwa razem wyruszyły w ostatnią drogę, by spocząć w jednej mogile na cmentarzu komunalnym w Wadowicach. Podczas kazania ksiądz wygłosił poruszające słowa, które głęboko zapadły w pamięć uczestników ceremonii.

- Czcigodni księża, droga rodzino, bracia i siostry, ta dzisiejsza Ewangelia myślę dobrze pasuje do tego wydarzenia, które przeżywamy. Oto ja was posyłam jak owce między wilki – mówi Pan Jezus. Bądźcie przezorni jak węże i nieskazitelni jak gołębie. Świat nie kochał nigdy i nie kocha chrześcijan - mówił duchowny.

Kapłan podkreślił również dobroć i empatię tragicznie zmarłych kobiet. - W życiu każdego człowieka są tajemnice. Jedną z takich tajemnic zabrały ze sobą do domu Ojca Zofia, Gabrysia i Luiza, które dziś żegnamy. Osoby, jak słyszałem od wielu, pełne dobroci, miłości, empatii wobec innych. Żyjące na co dzień z Bogiem. Tajemnica ta nie stawia pytań dlaczego, ale wzywa aby upaść na kolana i modlić się. Niczego innego tutaj nie trzeba. Jezus mówi dalej: Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony – dodał ksiądz podczas kazania. 

W mocnych słowach kapłan nawiązał do tragicznych okoliczności, w których zginęły Zofia, Gabrysia i Luiza.  

Zawsze jesteśmy jako owce na przegranej pozycji. Po ludzku przegrani. Ale czy przegrani? Wielcy tego świata tryumfują przez chwilę. Roztropność węża i czystość gołębicy zwycięża w znaku krzyża. Przelana krew Abla woła z ziemi do Boga. To prawda, ale jest krew mocniejsza (..) Ona obmywa nas w sakramencie pokuty, karmi w sakramencie Eucharystii. Pomażmy dziś nią nasze wargi w komunii świętej. Zanurzmy się w tej wielkiej tajemnicy wiary. Powierzmy Bogu tych, których kochamy, którzy odtąd tam w wieczności na nas oczekują - powiedział kapłan.

Wyniki sekcji zwłok rodziny ze Skawiny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki