- 51-latek, mając ponad 2 promile alkoholu, stracił panowanie nad hulajnogą elektryczną i doznał poważnych obrażeń.
- Mężczyzna trafił do szpitala z obrażeniami głowy i nogi po upadku z jednośladu.
- Jakie konsekwencje czekają nieodpowiedzialnego kierowcę
- Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu na hulajnodze to skrajna nieodpowiedzialność.
Pijany na hulajnodze. 51-latek przewrócił się i trafił do szpitala
W czwartek, 12 marca 2026 roku, tuż przed godziną 20:00 policja otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem użytkownika hulajnogi elektrycznej. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.
Na miejscu okazało się, że 51-letni mężczyzna podczas jazdy hulajnogą z niewyjaśnionych powodów stracił równowagę i przewrócił się razem z pojazdem. W wyniku upadku doznał obrażeń głowy oraz nogi. Podczas interwencji funkcjonariusze ustalili również, że mieszkaniec gminy Lubawa prowadził jednoślad, mając w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
- Każdy wypadek, kolizja to suma różnych zdarzeń i wielu z nich można uniknąć. Dlatego kierujmy się rozsądkiem. To hasło powinno przyświecać każdemu uczestnikowi ruchu drogowego. Jednak nie wszyscy stosują się do tej podstawowej zasady. Przekonał się o tym 51-latek, który jadąc hulajnogą elektryczną z ponad 2 promilami alkoholu w organizmie, stracił panowanie nad jednośladem i wywrócił się wraz z nim - informuje warmińsko-mazurska policja.
Najpierw szpital, potem sąd. Pijana jazda hulajnogą skończy się konsekwencjami
51-latek po wypadku został przewieziony do szpitala. Gdy wyzdrowieje, będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie przed sądem.
Policjanci przypominają, że prowadzenie jakiegokolwiek pojazdu – czy to samochodu, roweru, czy hulajnogi elektrycznej – pod wpływem alkoholu jest skrajnie nieodpowiedzialne.
- Kierowanie nimi pod wpływem alkoholu jest skrajną nieodpowiedzialnością i stwarza ogromne zagrożenie, nie tylko dla nas, ale i dla innych uczestników ruchu - dodają funkcjonariusze.