Perszing wrócił do dzieci! Niestety to nie koniec dramatu rodziny z Braniewa!

2026-05-29 10:29

Dzięki interwencji „Super Expressu” ukochany pies dwóch dziewczynek z Braniewa (woj. warmińsko-mazurskie) wrócił do domu. Perszing, owczarek niemiecki należący do Emilki i Oliwii, został zabrany z rodzinnej posesji 5 grudnia 2025 roku podczas interwencji działaczy prozwierzęcych w asyście policji. Rodziny nie było wtedy na miejscu, a przy odbiorze psa - jak wskazywano w sprawie - nie było lekarza weterynarii. Później wójt gminy Braniewo oraz SKO w Elblągu uznali, że nie było podstaw do czasowego odebrania zwierzęcia. WSA w Olsztynie, też nie stanęło po stronie „animalsów”. Gdy Perszing zobaczył dom, wyskoczył z samochodu i pobiegł prosto do środka. Jakby wiedział, że wrócił tam, gdzie od miesięcy czekały na niego dwie dziewczynki. Ukochany owczarek niemiecki Emilki i Oliwii z Braniewa znów jest z rodziną. Ale ta historia, którą opisywał „Super Express”, wcale się nie skończyła.

Odebrali psa pod nieobecność rodziny

Wszystko zaczęło się 5 grudnia 2025 roku w Podgórzu pod Braniewem. Pod nieobecność Angeliki i Karola Ankiewiczów na posesję weszli działacze prozwierzęcy w asyście policji. Perszing został wyprowadzony z kojca i przewieziony do schroniska w Pasłęku, kilkadziesiąt kilometrów od domu. Gdy właściciel wrócił na posesję, był przekonany, że pies został skradziony. Dopiero w Komendzie Powiatowej Policji w Braniewie miał usłyszeć, że zwierzę zostało im „odebrane”.

Szczególne zdumienie budziło tłumaczenie, które później pojawiło się w sprawie. Jak przekazywała prokuratura, policjanci mieli asystować przy interwencji, bo właścicieli nie było na miejscu, a ich pobytu nie udało się ustalić, ponieważ na sąsiednich posesjach nie było sąsiadów. Innymi słowy: zamiast ustalić, do kogo należy posesja i pies, poprzestano - jak wynika z tych wyjaśnień - na tym, że nie było kogo zapytać za płotem. Dla rodziny to absurd. Brak sąsiada nie powinien być końcem policyjnych ustaleń.

Zabrali psa, chociaż nie mieli podstawy

Potem przyszły decyzje, które uderzyły w podstawy interwencji. Wójt gminy Braniewo odmówił wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia. SKO w Elblągu również uznało, że nie było podstaw do takiego działania.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Z postanowienia z 13 maja 2026 roku wynika, że sąd odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji SKO w sprawie czasowego odebrania psa. Dla Ankiewiczów to kolejny argument, że Perszing powinien był wrócić do domu wcześniej.

Mimo tego postępowanie karne nadal się toczy. Angelika Ankiewicz i jej mąż Karol wciąż mają postawione zarzuty znęcania się nad psem. Rodzina nie kryje żalu i pyta, dlaczego sprawa trwa, skoro decyzje administracyjne podważyły podstawy odebrania zwierzęcia.

Perszing wrócił do domu!

Przełom nastąpił nagle w czwartek, 28 maja. - Dostaliśmy SMS-a od właścicielki schroniska w Pasłęku, że mamy zabrać psa. Dziś o godzinie 18 wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy. Dziękujemy dziennikarzom „Super Expressu”, wójtowi gminy Braniewo, SKO i WSA w Olsztynie - mówi Angelika Ankiewicz.

Radość miesza się jednak z niepokojem. Według rodziny Perszing wrócił wychudzony, apatyczny, ciągle śpi i wygląda, jakby utykał. - To jakby nie był ten sam pies. W samochodzie, do którego wskoczył prosto z klatki w schronisku, nie chciał wysiąść. Dopiero kiedy zobaczył dom, wyskoczył i pobiegł do środka - opowiada pani Angelika.

Dziś owczarek tuli się do Emilki i Oliwii. Dziewczynki odzyskały ukochanego psa, ale przed Perszingiem jest jeszcze wizyta u weterynarza. Pies wrócił do dzieci, lecz po tej sprawie zostały zarzuty, pytania i żal.

Czy prokuratura w Braniewie nadal będzie podtrzymywać zarzuty wobec rodziny mimo decyzji wójta, stanowiska SKO i postanowienia WSA? Do sprawy wrócimy. Bo Perszing, gdy tylko zobaczył dom, pobiegł do środka tak, jakby bał się, że ktoś znowu mu go odbierze.

Braniewo: Zginął razem z żoną i synkiem. Pogrzeb Piotra W. i jego rodziny
Sonda
Masz psa?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki