- Sąd zadecydował o umieszczeniu 56-latka w tymczasowym areszcie na okres trzech miesięcy.
- W tej sprawie status pokrzywdzonych otrzymały dwie osoby, będące w momencie tych zdarzeń w wieku nastoletnim.
- Odpowiednie służby zdążyły już odebrać opiekunom wszystkie dzieci przebywające dotychczas w tym rodzinnym domu dziecka.
Zarzuty wobec opiekuna rodzinnego domu dziecka
Postępowanie prowadzone przez śledczych dotyczy placówki działającej w Szczytnie w województwie warmińsko-mazurskim. Jak informuje RMF FM, zatrzymany 56-latek, prowadzący rodzinny dom dziecka wspólnie z żoną, usłyszał zarzuty psychicznego znęcania się nad podopiecznymi oraz doprowadzania ich do innych czynności seksualnych. Według dotychczasowych ustaleń śledztwa pokrzywdzone są dwie osoby. Jeden z badanych wątków obejmuje lata 2015–2021.
Śledczy zabezpieczyli nagranie
Istotnym elementem materiału dowodowego ma być film nagrany przez jedną z wychowanek placówki. To właśnie on ma pomóc śledczym w odtworzeniu przebiegu wydarzeń. Rodzinny dom dziecka działał od wielu lat. W tym czasie wychowywało się w nim kilkanaścioro dzieci i nastolatków. Jeszcze w ubiegłym tygodniu pod opieką małżeństwa pozostawało dziewięcioro podopiecznych. Po decyzji sądu wszystkie dzieci zostały przeniesione do innych miejsc.
Prokuratura bada kolejne wątki
Śledczy nie wykluczają, że lista osób pokrzywdzonych może się wydłużyć. Sprawdzają również, czy żona podejrzanego wiedziała o tym, co miało dziać się w placówce. Sąd Rejonowy w Szczytnie zdecydował o zastosowaniu wobec 56-latka tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Prokuratura na obecnym etapie nie informuje, czy podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów ani jakie wyjaśnienia złożył.
"W toku prowadzonego śledztwa mężczyźnie przedstawiono dwa zarzuty na szkodę dwóch osób.Zarzuty te dotyczą psychicznego znęcania się oraz doprowadzenia do tak zwanych innych czynności seksualnych. Czynnik też zagrożony są karą do 8 lat pozbawienia wolności" - powiedział Radiu ESKA prokurator rejonowy w Szczytnie, Artur Bekulart.
Śledczy badają zdarzenia, do których miało dochodzić w latach 2015–2021.
Postępowanie ma ustalić także czy pokrzywdzonych osób było więcej oraz czy żona podejrzanego - która razem z nim prowadziła rodzinny dom dziecka - wiedziała o działaniach męża.