Małżeństwo zostawiło list, żeby przestraszyć matkę? Sąsiedzi mają mocną teorię [AKTUALIZACJA]

Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania małżeństwa z regionu Działdowa. Para, której zaginięcie postawiło na nogi służby i wywołało pilny apel o pomoc, została odnaleziona. Policja potwierdziła, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Włączony niebieski sygnał świetlny na dachu radiowozu z napisem Policja. O akcji poszukiwawczej przeczytasz na SE.
Autor: Pixabay.com
Po Panu Michale został tylko rower. Co się stało z zaginionym?

Aktualizacja, 3 września

Poszukiwania małżeństwa zostały zakończone. Komenda Powiatowa Policji w Działdowie przekazała, że para odnalazła się i jest bezpieczna. Policja podziękowała wszystkim osobom, które zaangażowały się w akcję, oraz zwróciła się z prośbą o usunięcie wcześniejszych komunikatów dotyczących poszukiwań i wizerunku małżeństwa.

Wcześniej informowaliśmy:

Nagle zniknęli. Zostawili dramatyczny list

Małżeństwo jest poszukiwane od kilku dni. Zostawili list pożegnalny, który sugeruje, że mogą próbować odebrać sobie życie. Ich samochód miał pojawić się także w okolicach Dąbrówna na Warmii i Mazurach. Według nieoficjalnych informacji telefony małżeństwa miały okresowo pozostawać aktywne.

Małżeństwo może poruszać się (...). Ostatnio byli widziani w rejonie Nowej Wsi, a samochód miał pojawić się też w okolicach Dąbrówna w powiecie ostródzkim na Warmii i Mazurach. Według nieoficjalnych informacji telefony małżeństwa miały okresowo być aktywne. Poszukiwania prowadzi KPP w Działdowie. 

- Sprawdzamy wszystkie informacje, które do nas napływają. Państwo byli widziani na naszym terenie, podobnie jak ich samochód. Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło do nas od rodziny - mówi reporterowi se.pl kom. Justyna Nowicka z KPP w Działdowie. Każdy, kto widział D(...), powinien skontaktować się z policją: 47 732 32 00, 47 732 32 01 lub 112.

Sąsiedzi opowiadają o awanturach

(...) pochodzi z okolic Nowej Wsi w gminie Rybno. Około ośmiu lat temu związała się z (...) i przeprowadziła na Lubelszczyznę. Sąsiedzi twierdzą, że z czasem mężczyzna bardzo się zmienił. - Kiedyś to (...) był dobrym człowiekiem. Uśmiechnął się powiedział dzień dobry, zawsze gościnny i pomocny dla wszystkich - opowiada mieszkanka.

Według sąsiadów napięcie rosło wokół domu, w którym małżeństwo mieszkało razem z matką (...). Część nieruchomości należy do seniorki. Gdy pojawił się pomysł sprzedaży domu, kobieta miała się temu sprzeciwić. Zaczęły się awantury, policyjne interwencje i sprawy sądowe. Jak nieoficjalnie relacjonują sąsiedzi w rozmowie z naszym reporterem, rodzina miała kłócić się m.in. o wymianę okna czy ogrzewanie.

- Gdy się ożenił i wrócił do matki bardzo się zmienił. Nikogo nie wpuszczał na podwórko, i stał się nieufny. Pomimo tego, że pół domu jest własnością matki, to młodzi chcieli go sprzedać. Wystawili już ogłoszenie, ale pani Helena przeciwstawiła się. Dochodziło coraz częściej do interwencji policji - słyszymy.

Dramatyczny list

(...) przedstawiali sprawę inaczej. W publikowanych pismach twierdzili, że po przyjęciu nieruchomości w darowiźnie ze służebnością zainwestowali w nią pieniądze, a potem latami zmagali się z konfliktami dotyczącymi korzystania z domu. Po kolejnych niekorzystnych dla nich rozstrzygnięciach napisali list. „Odebrali nam wszystko!!!” - przekonywali, pisząc też, że są „zmuszeni popełnić samobójstwo”.

Sąsiedzi nie wierzą w najczarniejszy scenariusz

Nie wszyscy sąsiedzi wierzą jednak, że małżeństwo chce zrobić sobie krzywdę. - Ja i inni sąsiedzi nie wierzymy, że (...) mogą sobie coś zrobić. Myślę, że przez tę ucieczkę i dramatyczny list chcą przestraszyć matkę, żeby im uległa - mówi mieszkanka Gręzówki. - Nigdy nie uwierzę, że oni się zabiją. To wszystko to taki „cyrk” - dodaje.

Pani (...) nie chciała komentować sprawy. Łamiącym się głosem powiedziała dziennikarzowi se.pl tylko, że nie będzie mówić o zniknięciu syna i synowej.

Ważne zastrzeżenie. Gdzie szukać pomocy?

Należy pamiętać, że wypowiedzi mieszkańców są jedynie relacjami osób postronnych i ich własnymi przypuszczeniami. Nie przesądzają one o przyczynach zaginięcia ani o odpowiedzialności którejkolwiek ze stron. Ostateczne ustalenia należą do policji i innych właściwych służb.

Jednocześnie każdą informację lub wiadomość sugerującą możliwość popełnienia samobójstwa należy traktować bardzo poważnie.

Osoba w kryzysie nie powinna zostawać sama. Bezpłatną, całodobową pomoc psychologiczną można uzyskać pod numerem 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym. Działa także 116 123 - telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych. W przypadku dzieci i młodzieży dostępny jest całodobowo numer 116 111. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy natychmiast dzwonić pod 112 lub 999.

Pokój Zbrodni
"Styrta się pali". Nieznane kulisy historii, która zniszczyła życie pani Jadwigi | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki