Mateusz z Suszu przed śmiercią wysłał mamie wiadomość. Prokuratura ujawnia

Nowe ustalenia w sprawie śmierci 14-letniego Mateusza z Susza (woj. warmińsko-mazurskie). Prokuratura potwierdza, że chłopiec tuż przed tragedią wysłał wiadomość, w której zapowiadał swój zamiar. Śledczy badają również wątek możliwego nękania przez rówieśników, które mogło mieć wpływ na dramatyczną decyzję nastolatka.

Super Express Google News
  • Prokuratura potwierdza, że 14-letni Mateusz z Susza wysłał wiadomość do rodziny tuż przed śmiercią.
  • Śledczy badają wątek nękania chłopca przez rówieśników, co mogło być przyczyną tragedii.
  • Mateusz, utalentowany piłkarz, zginął potrącony przez pociąg. Dowiedz się więcej o śledztwie.

Mateusz przed śmiercią wysłał mamie wiadomość 

Śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 14-letniego Mateusza z Susza nabiera tempa. Prokuratura Okręgowa w Elblągu potwierdziła, że chłopiec jeszcze przed śmiercią wysłał wiadomość tekstową do członka rodziny, w której zapowiadał zamiar odebrania sobie życia.

- Prokuratura potwierdza fakt wysłania SMS-a od czternastolatka do członka jego rodziny o zamiarze popełnienia czynu jeszcze przed śmiercią  - przekazała se.pl prok. Ewa Ziębka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu. Nieoficjalnie wiadomo, że wiadomość miała trafić do matki chłopca.

15-letni Wojtek targnął się na życie, bo był nękany w szkole?

Mateusz padł ofiarą hejterów? 

Śledczy analizują wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić do tej tragedii. Jednym z kluczowych wątków jest możliwe nękanie nastolatka przez rówieśników. Jak ustalił reporter se.pl, Mateusz miał być zaczepiany przez grupę trzech chłopców, którzy mieli się z niego naśmiewać z niedorzecznych i godnych najwyższego potępienia powodów, m.in. z wyglądu - specyficznej anatomii uszu.

- Wątek ewentualnego nękania 14-latka przez rówieśników jest nam znany i podlega weryfikacji. Prokuratura sprawdza, czy to mogło mieć wpływ na podjęcie decyzji o odebraniu sobie życia - podkreśla prok. Ziębka, nie odnosząc się do szczegółów. 

Tragiczna śmierć nastolatka na torach

Do tragedii doszło 16 kwietnia około godziny 9 na linii kolejowej Susz–Prabuty. Pociąg Pendolino relacji Warszawa Zachodnia – Gdynia Główna potrącił nastolatka. Chłopiec zginął na miejscu.

Śmierć Mateusza wstrząsnęła całą Polską. 21 kwietnia w kościele św. Rozalii w Suszu odbył się jego pogrzeb. Podczas uroczystości odczytano poruszający list stylizowany na słowa samego chłopca. W jego treści pojawiły się dramatyczne wyznania o samotności, cierpieniu i braku pomocy. Padły słowa o hejcie, upokorzeniach i przemocy, której miał doświadczać. Według odczytanego tekstu, chłopiec nie dzielił się swoimi problemami z bliskimi, mimo że ci próbowali się nim interesować.

Mateusz miał zaledwie 14 lat. Był uczniem, który dobrze się uczył, miał pasję do piłki nożnej i marzenia o sportowej karierze. Zostawił pogrążoną w żałobie rodzinę - rodziców i brata. Dziecko bez powodu nie myśli o odebraniu sobie życia. Gdzie byli nauczyciele, gdzie była dyrekcja?

Śledztwo w sprawie jego śmierci wciąż trwa. Prokuratura analizuje zarówno treść wysłanej wiadomości, jak i relacje świadków oraz sygnały o możliwym hejcie i przemocy rówieśniczej. Ostateczne ustalenia mają odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do tej tragedii.

Gdzie szukać pomocy?

Prośba o pomoc nie jest wstydem. Każdemu mogą zdarzyć się gorsze chwile czy niepowodzenia i nikt nie musi być sam z problemami. Na terenie całego kraju funkcjonują instytucje, których przedstawiciele są gotowi nieść pomoc. Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Czasem jedna rozmowa może zmienić wszystko i warto o to zawalczyć.

Jeżeli w twoim otoczeniu znajduje się osoba, której zachowanie może wskazywać na depresję lub myśli samobójcze, nie pozostawaj obojętny! Jeżeli odbierasz od kogoś z naszych bliskich lub znajomych niepokojące sygnały, również nie powinieneś zignorować żadnej informacji. Dla nas może to być błaha sprawa, dla kogoś niestety problem nie do pokonania. Takiej osobie należy pomóc, zgłaszając sytuację do odpowiednich instytucji.

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym 116 123 - czynny całodobowo 7 dni w tygodniu, 116sos.pl
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • Bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu: 121 212
  • pokonackryzys.pl

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.

Sonda
Czy zaznałeś przemocy w szkole?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki