Dramatyczne chwile w Olsztynie. Jak podaje RMF FM, w czwartek (30 grudnia) w nocy doszło do bardzo groźnego zdarzenia. W jednym z mieszkań 30-letnia kobieta zauważyła, że z jej 7-letnim synem dzieje się coś niedobrego. - Chłopiec zaczął opadać z sił i tracić przytomność. Po chwili samopoczucie kobiety również się pogorszyło - relacjonuje RMF. Kobieta postanowiła wezwać na miejsce straż pożarną. Po przyjeździe na miejsce mundurowi stwierdzili wysoki poziom tlenku węgla. W mieszkaniu był piecyk gazowy. Poszkodowana 30-latka i jej 7-letni syn trafili do szpitala. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawą zajmuje się policja. Funkcjonariusze sprawdzają, czy właściciel mieszkania dbał o przeglądy urządzenia grzewczego.
Matka spojrzała na 7-letniego synka. Nagle wydarzyło się coś strasznego! Dramatyczna akcja
2021-12-31
16:13
Chwile grozy w Olsztynie. W czwartek (30 grudnia) wieczorem w jednym z mieszkań zasłabł 7-letni chłopiec. Jego mama widziała, jak zaczyna się dusić i tracić przytomność. Po chwili sama zaczęła się źle czuć. Wezwała pomoc. Wydawało się jasne, że tlenek węgla znów dał o sobie znać. Tę tezę na miejscu potwierdzili strażacy.
Jak warszawiacy spędzą sylwestra?