Z zakazem i pijany rozbił BMW. Zginął 16-letni Tomek. Obok siedziała jego mama

2026-05-05 14:50

Taki finał podróży nigdy nie powinien się wydarzyć. Pijany kierowca, sądowy zakaz prowadzenia, rozpędzone BMW i 16-letni Tomek na tylnej kanapie. Finał? Dramat, łzy i śmierć nastolatka, którego żegna ze ściśniętym gardłem całe Giżycko. Nawet policjanci nie wytrzymali!

  • W gminie Węgorzewo pijany kierowca, mający zakaz prowadzenia pojazdów, spowodował tragiczny wypadek.
  • 45-latek stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo, raniąc 39-letnią pasażerkę i 16-letniego chłopca.
  • Mimo walki lekarzy, nastolatek zmarł; kierowca miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Wypadek pod Węgorzewem

45-letni kierowca BMW wracał z majówkowego grilla ze swoją 39-letnią znajomą i jej 16-letnim synem Tomkiem. Mieli do przejechania jeszcze kilkanaście kilometrów. Jednak 45-latek nie zamierzał wlec się w ogonie z innymi autami. Skręcił kierownicę w lewo i na wysokości wsi Stawki, koło Kętrzyna (woj. warmińsko-mazurskie), rozpoczął wyprzedzanie całej kolumny aut. Pod koniec manewru stracił panowanie nad autem, zjechał z drogi i z potężną siłą uderzył w drzewo. Siła zderzenia była ogromna. Leciwe bmw rozpadło się niemal na dwie części.

Tomek nie przeżył. Kierowca miał zakaz i 1,5 promila

Wszyscy trafili do szpitali. Lekarze przez wiele godzin walczyli o życie chłopca. Niestety, nad ranem przyszła najgorsza wiadomość. Tomek zmarł w szpitalu w Olsztynie.

Wstrząsające są ustalenia dotyczące kierowcy. Mężczyzna w ogóle nie powinien siedzieć za kierownicą. Miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, bo wcześniej został skazany za jazdę po alkoholu. Mimo to znów wsiadł do auta. I znów miał być pijany. Badanie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu we krwi.

Tego nawet policjanci nie wytrzymali: - Nie lubimy takich obrazków i staramy się nimi nie epatować. Ale może te kilka sekund i tragiczna historia, która kryje się za nimi i za tym parawanem rozstawionym na drodze, sprawią, że zanim kolejny bezmyślny człowiek wsiądzie za kierownicę, to jednak się zastanowi i ostatecznie nie przekręci kluczyka w stacyjce - dodali, informując o wypadku.

BMW owinęło się wokół drzewa

Matka wiedziała, że kierowca pił?

Śledczy sprawdzają, co dokładnie działo się przed wypadkiem i kto wiedział, że 45-latek pił. Według nieoficjalnych informacji matka Tomka również mogła być pod wpływem alkoholu. Prokuratura będzie ustalać, czy miała świadomość, że kierowca jest nietrzeźwy i że ma sądowy zakaz. Dlaczego nastolatek znalazł się w samochodzie prowadzonym przez pijanego człowieka?

Kierowca przebywa jeszcze w szpitalu i nie usłyszał formalnie zarzutów. Ma zostać zatrzymany, gdy tylko pozwoli na to jego stan zdrowia.

- Czekamy na możliwość przeprowadzenia z nim czynności - mówi prokurator Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.45-latek ma odpowiedzieć za spowodowanie śmiertelnego wypadku, jazdę w stanie nietrzeźwości i złamanie sądowego zakazu. Grozi mu nawet 25 lat więzienia. Matka chłopca przeżyła wypadek. Jest ranna, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak wyjdzie ze szpitala może też usłyszeć zarzut narażenia życia swojego syna na niebezpieczeństwo pozwalając na jazdę z pijanym kierowcą.

W Giżycku trwa żałoba. Tomek był uczniem miejscowej szkoły. Koledzy i koleżanki żegnają go w internecie. Piszą krótko, ale te słowa rozrywają serce: „Tomku, będziesz na zawsze w naszych sercach”.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki