Śmierć polskiej aktywistki w Ekwadorze. Jest śledztwo prokuratury w Olsztynie
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci polskiej aktywistki Moniki Silvy Veras z domu Koniuszek. Informację przekazała w piątek prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego. Chodzi o podejrzenie nieumyślnego spowodowania śmierci. Zgodnie z art. 155 Kodeksu karnego za taki czyn grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Jest to jednak rutynowa kwalifikacja, nie można mówić o żadnych ujawnieniu nieznanych dotąd szczegółów wydarzeń.
Monika Silva Veras od wielu lat mieszkała w Ekwadorze, w prowincji Santa Elena. Jej ciało znaleziono w poniedziałek w domu w miejscowości Montanita, na południowym zachodzie kraju. Dzień później sprawa trafiła do polskich służb dyplomatycznych. W środę Ambasada RP w Limie poinformowała Prokuraturę Krajową o nienaturalnym zgonie polskiej obywatelki. Śledztwo w Ekwadorze prowadzi Prokuratura Regionu Santa Elena. Polska prokuratura chce uzyskać materiały z tamtejszego postępowania. Chodzi m.in. o dowody, dokumenty procesowe i ustalenia lokalnych organów ścigania.
Prokuratura Krajowa zwróciła się już do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ambasady RP w Limie o działania dyplomatyczne wobec władz Ekwadoru. Celem jest zabezpieczenie dowodów, zanim zostaną one formalnie przekazane stronie polskiej. W sprawę włączono także Polskie Przedstawicielstwo przy Eurojust. Ma ono pomóc w wykorzystaniu międzynarodowych kanałów współpracy prawnej, w tym sieci IberRed.
Ekwadorczycy twierdzą, że Polka odebrała sobie życie. Ona wcześniej ujawniała, że dostaje groźby śmierci
Olsztyńska prokuratura prowadzi sprawę, ponieważ z ustaleń wynika, że ostatnie miejsce zamieszkania i pobytu Moniki Silvy Veras w Polsce znajdowało się na obszarze jej właściwości. Współpraca z Ekwadorem może być jednak trudniejsza niż w wielu innych sprawach. Polska i Ekwador nie mają dwustronnej umowy dotyczącej pomocy prawnej w sprawach karnych. Nie są też stronami tej samej umowy wielostronnej, która regulowałaby taką współpracę w tej sprawie. Podstawą działań ma być więc zasada wzajemności. Monika Silva Veras była prezesem fundacji La Integridad. Angażowała się w sprawy przejrzystości życia publicznego, ochrony środowiska oraz walki z korupcją. Ujawniała też nieprawidłowości przy obrocie ziemią. Według informacji cytowanych przez AFP kobieta wcześniej prosiła ekwadorskie władze o ochronę, bo obawiała się o swoje życie. Kilka miesięcy temu miały pojawić się wobec niej groźby śmierci.