Turyści z Niemiec słono zapłacili za „pamiątkę” na granicy polsko-rosyjskiej! Interweniowała Straż Graniczna

Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. W przypadku dwojga turystów z Niemiec okazała się ona bardzo kosztowna! Mężczyzna i kobieta chcieli z bliska zobaczyć granicę z Rosją i zrobić kilka pamiątkowych zdjęć. Rowerowa wycieczka przybrała jednak nieoczekiwany obrót. Ich zachowanie zarejestrowały kamery Straży Granicznej, a na miejscu szybko pojawili się funkcjonariusze. Para otrzymała trzy mandaty o łącznej kwocie 1200 zł. Zobacz nagranie i zdjęcia.

Kamery zarejestrowały rowerzystów przy granicy z Rosją. Ta wycieczka słono ich kosztowała

Wycieczka rowerowa w pobliżu polsko-rosyjskiej granicy kosztowała dwojga turystów z Niemiec 1200 zł. Kobieta i mężczyzna chcieli z bliska zobaczyć zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Para zignorowała obowiązujące oznakowanie, a dodatkowo 63-latek postanowił zrobić pamiątkowe zdjęcia strony rosyjskiej. Wyprawa została uwieczniona przez kamery monitoringu.

Do zdarzenia doszło 4 sierpnia w rejonie granicy polsko-rosyjskiej, na terenie znajdującym się w służbowej odpowiedzialności Placówki Straży Granicznej w Węgorzewie. Kamery monitoringu zarejestrowały dwoje rowerzystów, którzy znaleźli się w miejscu objętym ograniczeniami.

Jak przekazała Straż Graniczna, obywatele Niemiec nie zastosowali się do znaku drogowego B-1, oznaczającego zakaz ruchu w obu kierunkach. Powodem miała być zwykła ciekawość. Turyści chcieli z niewielkiej odległości przyjrzeć się granicy Polski z Rosją, będącej jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej.

Za ciekawość zapłacili łącznie 1200 zł. Straż Graniczna przypomina o obowiązujących zasadach

Na tym jednak nie koniec. 63-letni mężczyzna zaczął również robić pamiątkowe fotografie strony rosyjskiej, co w strefie nadgranicznej jest zabronione.

Na miejscu interweniowali funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Węgorzewie. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna zostali ukarani mandatami po 500 zł za popełnione wykroczenie drogowe. Dodatkowo 63-latek otrzymał 200 zł mandatu za fotografowanie strony sąsiedniej. Łącznie niemieccy turyści musieli więc zapłacić 1200 zł.

Straż Graniczna przypomina, że w rejonie granicy obowiązują szczególne przepisy. Za zlekceważenie zasad dotyczących wejścia na pas drogi granicznej można otrzymać grzywnę do 500 zł. Taka sama maksymalna wysokość mandatu grozi za fotografowanie strony sąsiedniej oraz za niezastosowanie się do znaku B-1. Funkcjonariusze apelują do osób odwiedzających tereny przygraniczne o zwracanie uwagi na oznakowanie i przestrzeganie obowiązujących ograniczeń.

WTARGNĄŁ NA BOISKO I RUSZYŁ NA LEWANDOWSKIEGO!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki