Spis treści
Krutek zmienia miejsce zamieszkania
Na stodole w sąsiedztwie starego lokum trwa prawdziwy bociani plac budowy. Krutek znosi patyki, jego dama również. Gałązki spadają, konstrukcja się rozsypuje, ale para się nie poddaje. Noszą i noszą, jakby chcieli jeszcze przed jesiennym odlotem postawić choćby stan surowy.
Można podejrzewać, że Krutek spojrzał na stare gniazdo i stwierdził: dość tego, tutaj przydałby się już generalny remont. A że za chwilę trzeba ruszać do Afryki, łatwiej zacząć budowę od nowa. Jak wróci wiosną, będzie jak znalazł. Nowe mieszkanie, świeże patyki i żadnego remontowego bałaganu.
Dlaczego bociany zdecydowały się na przeprowadzkę?
Powód wyprowadzki jest jednak bardziej przyziemny. W starym gnieździe zrobiło się po prostu ciasno. Krutek i jego partnerka wychowali w tym roku cztery młode bociany, które są już niemal tak duże jak rodzice. Młodzież zaczęła trenować pierwsze loty, ale nadal zajmuje sporo miejsca. Rodzice najwyraźniej uznali więc, że czas dać dzieciom trochę przestrzeni i przenieść się na swoje.
Wkrótce odlecą do ciepłych krajów
Krutek nadal pilnuje potomstwa i przynosi młodym jedzenie. Wkrótce jednak cała bociania rodzina zacznie szykować się do wielkiej podróży. Młode ćwiczą skrzydła, a odlot może nastąpić już w połowie sierpnia.
Krutek ma trasę doskonale opanowaną. Dzięki nadajnikowi GPS wiadomo, że na zimowiska pokonuje około 5 tysięcy kilometrów i leci przez Cieśninę Bosfor.
A nowe gniazdo? Jeśli budowa przetrwa jesień i zimę, na wiosnę bociani celebryta może wrócić już pod zupełnie nowy adres. Krutek najwyraźniej wie, że o nieruchomości najlepiej zadbać z wyprzedzeniem.