Bocian Krutek został tatą!
To już nie jest tylko bocian-celebryta, którego powrotów wypatruje cała okolica. To pełnoetatowy tata, który ma teraz bardzo poważne obowiązki. Pięć głodnych dziobów to nie przelewki.
Na nagraniu z kamery opublikowanym na profilu Mazurskiego Parku Krajobrazowego w Krutyni widać Krutka przy pracy. Samiec dogląda młodych, poprawia gniazdo, pilnuje potomstwa i wymienia się z samicą w opiece. Gdy jedno z rodziców zostaje przy pisklętach, drugie rusza po pokarm i wodę.
- Krutek na zmianę z samicą opiekuje się potomstwem. W naszym rejonie, mimo tegorocznych ograniczonych opadów, pokarmu na szczęście nie brakuje. Pisklęta wyglądają zdrowo, podobnie jak dorosłe bociany. Na nagraniu z kamery widać, jak samiec pilnuje młodych, poprawia gniazdo. „Rodzice” dzielą się obowiązkami - mówi „Super Expressowi” Krzysztof Wittbrodt, dyrektor Mazurskiego Parku Krajobrazowego w Krutyni.
Intensywny czas bocianich rodziców
Przed bocianią rodziną intensywny czas. Młode przez około 60 dni będą przebywać w gnieździe, a dorosłe bociany muszą zapewnić im jedzenie, wodę, ciepło i ochronę przed słońcem.
Krutek dobrze wie, co robi. To nie pierwszy raz, gdy o bocianie z Krutyni robi się głośno. Wcześniej pisał o nim „Super Express”, przypominając jego powroty, wędrówki i popularność wśród mieszkańców oraz miłośników przyrody. Nic dziwnego, że każdy nowy rozdział z życia Krutka budzi tyle emocji.
Teraz najważniejsze jest jedno: żeby cała piątka rosła zdrowo, a Pani Krutkowa i Krutek dali radę wykarmić swoją małą, mazurską drużynę.
Trzymamy kciuki za bocianią rodzinę z Krutyni. Tata Krutek już jest w akcji.