- W Polsce panuje sroga zima, ale mieszkańcy Krutyni z utęsknieniem wypatrują powrotu swojego słynnego bociana, Krutka.
- Dzięki nadajnikowi GPS, po okresie niepokojącej ciszy, udało się zlokalizować Krutka w Egipcie i Izraelu.
- Czy historia się powtórzy i dolina Jordanu ponownie będzie punktem startowym jego wiosennej podróży do Polski?
Obecnie mamy w Polsce srogą zimę. W Krutyni na Mazurach mrozy sięgają kilkunastu stopni. To zdecydowanie nie jest pogoda dla bocianów, które już kilka miesięcy temu odleciały na południe, do ciepłych krajów. Mieszkańcy Krutyni tęsknią za Krutkiem, lokalnym celebrytą, lecz doskonale zdają sobie sprawę, że w tych warunkach byłoby mu bardzo ciężko.
Krutek opuścił Mazury w połowie sierpnia. Ostatni kontakt był z nim 22 października. Dzięki nadajnikowi GPS można śledzić, gdzie aktualnie znajduje się najsłynniejszy bocian w Polsce. Przez wiele tygodni „cisza w nadawaniu” niepokoiła mieszkańców Krutyni.
Na szczęście na początku stycznia nadajnik GPS zaczął rejestrować obecność bociana na w rejonie Szarm el-Szejk. Później sygnały pojawiły się na terenie Izraela. Mazurski Park Krajobrazowy zwraca uwagę na analogiczną sytuację sprzed dwóch lat. Wówczas Krutek „od początku stycznia aż do 5 lutego przebywał w tym samym regionie Izraela, skąd następnie rozpoczął swoją wiosenną wędrówkę powrotną do Polski”. - Obecne dane rodzą więc naturalne pytania: czy historia się powtórzy i także w tym roku dolina Jordanu okaże się punktem startowym jego drogi do kraju? – zastanawiają się w mazurskim parku.
W Krutyni na bieżąco śledzą losy Krutka. Rok temu wrócił do ukochanej wsi na początku marca. Uwielbiany bocian doczekał się potomstwa. Jak widać, w Krutyni z Krutkiem nigdy nie jest nudno. Wszyscy mieszkańcy są ciekawi, jakie przygody spotkają ptaka tej wiosny.