"Wyrzucają mi syna z grobu". Sądowy spór o nagrobek w Dobrym Mieście!

2020-01-28 19:43 KIC

Wojna o grób w Dobrym Mieście (woj. warmińsko-mazurskie). Barbara Sarniak (58 l.) wystawiła tam grobowiec dla tragicznie zmarłego syna. - Zrobiłam to za zgodą rodziny opiekującej się sąsiednim grobowcem i wytycznymi zarządcy cmentarza, ale kiedy kamieniarz skończył pomnik, okazało się, że... jest za duży. Teraz muszę go rozebrać, albo przenieść prochy Szymona w inne miejsce – żali się kobieta. O finale sprawy w lutym zdecyduje sąd.

Szymon Sarniak (+31 l.) zmarł w Hiszpanii w 2017 r. - Pijany kierowca doprowadził do wypadku, w którym zginął mój syn. Osierocił 2-miesięczną córeczkę - mówi pani Barbara. Kobieta chciała, by spoczął na cmentarzu w Dobrym Mieście obok grobowca swoich dziadków.

- Uzyskałam zgodę Anastazji B. i jej rodzeństwa, którzy opiekują się sąsiednim grobem swoich rodziców, na zmniejszenie odległości między kwaterami. Zakładowi Gospodarki Komunalnej, zarządcy cmentarza, zapłaciłam w sumie 6.685 zł 20 gr, w tym za prawo postawienia grobowca o wymiarach 1,4 m na 2,6 m. Kamieniarz wystawił pomnik i mogłam zapalić świeczki – opisuje kobieta pokazując oświadczenie i fakturę.

Niestety, wtedy Anastazja B. niespodziewanie cofnęła swoją zgodę i skierowała sprawę do sądu. - Zarząd cmentarza stwierdził wtedy, że wydał pozwolenie na wymurowanie grobu o szerokości 1 m, chociaż na fakturze jest wyraźnie napisane 1,4 m. Żądał przywrócenia stanu poprzedniego. Proponowali mi też, by zdemontować płytę nagrobną, ale jak to zrobię, woda będzie się lała na syna – mówi pani Barbara.

Sąd Rejonowy w Olsztynie nie uznał argumentów Barbary Sarniak i nakazał rozebranie nagrobka. Kobieta złożyła apelację, która została przyjęta i teraz sprawą zajmie się sąd okręgowy.