Liczyła się każda minuta. Policjanci odnaleźli kierowcę busa na autostradzie A4

2026-07-23 14:29

Niewyraźna mowa i brak możliwości wskazania lokalizacji. Tak wyglądał dramatyczny telefon od 60-letniego kierowcy, który potrzebował pilnej pomocy na autostradzie A4. Jego szefowa, która pierwsza odebrała niepokojące połączenie, bała się o jego życie. Kluczowa okazała się zimna krew i profesjonalizm dyżurnego, który nie pozwolił przerwać połączenia.

Liczyła się każda minuta. Policjanci odnaleźli kierowcę busa na autostradzie A4
Autor: Pexels.com

Kilka niezrozumiałych zdań wypowiedzianych przez kierowcę busa wystarczyło, by uruchomić szeroko zakrojoną akcję służb. Zgłoszenie od zaniepokojonej właścicielki firmy transportowej doprowadziło policjantów na autostradę A4, gdzie odnaleźli 60-latka wymagającego natychmiastowej pomocy medycznej.

Niepokojąca rozmowa z pracownikiem

Do zdarzenia doszło kilka dni temu po godzinie 22. Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich otrzymał  zgłoszenie dotyczące kierowcy busa jednej z firm transportowych.

Alarm podniosła właścicielka przedsiębiorstwa, która chwilę wcześniej rozmawiała telefonicznie ze swoim pracownikiem. 

- Zaniepokojona właścicielka firmy przekazała, że zadzwonił do niej pracownik, który mówił bardzo niewyraźnie. Z jego wypowiedzi nie potrafiła zrozumieć, co się stało, ani gdzie się znajduje. Obawiała się, że mógł ulec wypadkowi

- przekazuje Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich. 

Policja nie wiedziała, gdzie szukać kierowcy

Dyżurny asp. szt. Arnold Skorupa skontaktował się bezpośrednio z 60-latkiem. Już po chwili stało się jasne, że sytuacja jest bardzo poważna. 

- Mężczyzna miał wyraźne trudności z mową - bełkotał i odpowiadał nieskładnie. Sytuacja była bardzo poważa, ponieważ życie i zdrowie mężczyzny było zagrożone

- informuje policja w Strzelcach Opolskich. 

Policjanci dysponowali jedynie informacją, że kierowca wykonuje kurs zgodnie z zaplanowaną trasą i najprawdopodobniej porusza się autostradą A4. To oznaczało konieczność sprawdzenia długiego odcinka drogi oraz miejsc, w których mógł zatrzymać pojazd.

Liczyła się każda minuta

Podczas gdy na autostradę skierowano patrol, oficer dyżurny nie rozłączał się z kierowcą. Przez cały czas starał się podtrzymać rozmowę, obserwując, że stan mężczyzny może się pogarszać.

Poszukiwania zakończyły się sukcesem w rejonie miejsca obsługi podróżnych Góra Świętej Anny. Funkcjonariusze odnaleźli busa, a w jego wnętrzu 60-letniego kierowcę, który wymagał natychmiastowej pomocy.

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy przejęli mężczyznę i przetransportowali go do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc.

Szybka reakcja okazała się kluczowa

Cała interwencja pokazuje, jak istotną rolę odgrywa oficer dyżurny, który jako pierwszy przyjmuje zgłoszenie i musi podejmować decyzje pod ogromną presją czasu. W tym przypadku ogromne znaczenie miały opanowanie, doświadczenie oraz konsekwentne utrzymywanie kontaktu z kierowcą mimo trudności w rozmowie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki