Opole. Potrącił ciężarną kobietę z wózkiem. Straciła dziecko. Nowe fakty łamią serce

2021-10-23 17:36
Wypadek
Autor: Shutterstock Opole. Samochód potrącił ciężarną kobietę z dzieckiem - zdjęcia poglądowe

Ten wypadek wstrząsnął Opolem. W czwartek (14 października) nad ranem samochód marki fiat potrącił idącą z wózkiem ciężarną kobietę. Młoda, 25-letnia mieszkanka miasta w ostatniej chwili odepchnęła wózek, ale sama została potrącona. Gdy trafiła do szpitala, lekarze musieli podjąć się cesarskiego cięcia. Niestety, dziecka nie udało się uratować. Są nowe, wstrząsająca fakty dotyczącej tragedii, jaka wydarzyła się w Opolu.

Do tragicznego w skutkach wypadku w Opolu doszło nad ranem 14 października. Przechodząca przez pasy dla pieszych 25-latka w zaawansowanej ciąży (szósty miesiąc) pchała przed sobą wózek z dzieckiem. Wtedy najechał na nią osobowy fiat, prowadzony przez 33-latka. Kobiecie w ostatniej chwili udało się odepchnąć od siebie wózek, gdy uderzył ją samochód. Poszkodowana trafiła do szpitala. Miała cesarskie cięcie. Dziecka nie udało się uratować. Jak podaje Nowa Trybuna Opolska, 33-latkowi nie przedstawiono jeszcze zarzutów. Wszystko dlatego, że 25-letnia ofiara zdarzenia nadal nie została przesłuchana. Wszystko przez to, że kobieta nadal nie doszła do siebie po tej okropnej tragedii. Kierowca fiata na razie będzie odpowiadał za przestępstwo z art. 177 paragraf 1, czyli spowodowanie wypadku w ruchu lądowym, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała. Ale to może się jeszcze zmienić. Wszystko zależy od opinii biegłego.

Zobacz także: Cieszyn. Malutkie dzieci trafiają do jednej urny. To pomysł matki, która przeżyła prawdziwy dramat

- Biegły będzie teraz musiał wypowiedzieć się, czy dziecko na tym etapie ciąży byłoby zdolne do życia poza organizmem matki - mówi w rozmowie z "NTO" prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu. Jeśli okaże się, że dziecko mogło żyć, wówczas zarzut będzie zmieniony na wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Kara za to przestępstwo jest jeszcze bardziej surowa - nawet do ośmiu lat więzienia. Wiadomo, że 33-latek był w momencie wypadku trzeźwy. Nie uciekł z miejsca zdarzenia. Czekał na przyjazd policji.

Sonda
Czy w przypadku śmierci nienarodzonego dziecka w wypadku kierowca powinien odpowiadać jak za zabójstwo?
8-letni Wiktorek pomagał tatusiowi w pracy, potrącił go samochód. Grób chłopca w drugą rocznicę tragicznej śmierci