Pod Nysą padły strzały! 27-latek porzucił auto, uciekał na rowerze

2021-07-28 13:04
Nysa: Policja musiała strzelać! Kierowca porzucił samochód po rajdzie z kryminalnymi
Autor: pixabay.com/zdjęcie poglądowe Nysa: Policja musiała strzelać! Kierowca porzucił samochód po rajdzie z kryminalnymi

Strzały pod Nysą, w wiosce Hajduki Nyskie. 27-letni mieszkaniec miasta może usłyszeć zarzuty napaści na mundurowych. Pościg ulicami Nysy kierował się w stronę Hajduk Nyskich, po dotarciu do wioski młody mężczyzna porzucił swoje auto. Chciał rozjechać policjantów i kontynuował ucieczkę przy pomocy znalezionego przy drodze roweru.

Pościg ulicami Nysy. 27-latek uciekał nie pierwszy raz. Policjanci użyli broni

Do pościgu doszło we wtorek (27.07.21 r.) w centrum Nysy. Policjanci z tamtejszego posterunku patrolowali ulicę Bohaterów Warszawy w nieoznakowanym pojeździe, kiedy zauważyli znajome, czarne bmw i równie znajomego kierowcę. Mężczyzna już kiedyś miał uciekać przed policyjnym patrolem, miał też czynny zakaz prowadzenia pojazdów.

Nyscy funkcjonariusze dali mu znaki do zatrzymania, ale ten tylko przyspieszył. Z relacji portalu nowinynyskie.pl wynika, że opuścił centrum i kierował się w stronę Hajduk Nyskich (wioska pod Nysą).

Zobacz też: Koszmarna śmierć niewinnej 25-latki na obwodnicy Opola. Potrzebni świadkowie!

Zginął podczas zabawy bronią

Hajduki Nyskie. 27-latek próbował przejechać policjantów?

Pościg dotarł do wioski, gdzie w poprzek drogi stanął kolejny - tym razem już oznakowany - radiowóz policyjny, żeby zablokować drogę ucieczki. Asp. Magdalena Skrętkowiz, rzecznik policji w Nysie powiedziała w rozmowie z nto.pl, że w tym momencie kierowca bmw podjął bardzo radykalne kroki. Przyspieszył i chciał przejechać policjantów tworzących blokadę! Wtedy padły strzały, jednak - jak zapewnia rzecznik prasowa - tylko te ostrzegawcze.

Zostawił auto, ale nie odpuścił

Mężczyzna zatrzymał auto, wycofał w pole i porzucił bmw. Rzucił się dalej piechotą, a po chwili wsiadł na pozostawiony przy posesji rower. Ta forma pościgu pogrążyła go na dobre - policjantom w końcu udało się zatrzymać Krzysztofa S. 27-letniego mężczyznę z Nysy. Miał odebrane prawo jazdy i zakaz kierowania pojazdami. Procedury dot. użycia broni będą jeszcze przedmiotem śledztwa. Wiadomo, że huki wystrzałów postawiły na nogi mieszkańców nyskiego sołectwa.