Przeszedł śpiączkę i amputację. Wiemy, co z chłopcem z tragicznego wypadku! [NOWE FAKTY]

2020-02-14 13:51 Mg
Wypadek Ligota Prószkowska
Autor: OSP.pl Wiemy, co z chłopcem z wypadku w Ligocie Prószkowskiej! NOWE FAKTY

Do tragicznego wypadku doszło w Ligocie Prószkowskiej na Opolszczyźnie. Chłopiec stracił w zdarzeniu rodziców i siostrę. Przeżył jako jedyny. Trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, gdzie przebywał w śpiączce. Amputowano mu także prawą rękę.

Przypomnijmy, że do wypadku doszło 5 lutego w miejscowości Ligota Prószkowska. W trakcie całego zamieszania spowodowanego przetransportowaniem 7-letniego chłopca do szpitala i podejmowania wszelkich prób ratowania jego życia, ustalaliśmy historię wypadku i rodziny. Do niedawna mieszkali w Niemczech. Wracali na Opolszczyznę, do rodzinnych Niemysłowic.

Samochód, którym jechała rodzina, nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu i z impetem wpadł na drzewo. Siła uderzenia była olbrzymia. A auto stanęło w płomieniach! Na miejscu zginął Paweł S. (35 l.), który prowadził auto. Mężczyzna prawdopodobnie spłonął żywcem. Mimo reanimacji nie udało się uratować jego żony Kamili (30 l.) oraz półrocznej córeczki.

Czytaj więcej o wypadku w Ligocie Prószkowskiej:

>> HORROR pod Opolem. Samochód stał w ogniu. Nie żyją trzy osoby, dziecko walczy o życie [WIDEO,ZDJĘCIA]

Z wypadku ocalał tylko 7-letni chłopiec, którego przy pomocy śmigłowca przetransportowano do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Od 6 lutego przebywał zatem w śpiączce farmakologicznej. Dzisiaj (14 lutego) udało nam się ustalić w rozmowie z dr Wojciechem Walasem, że chłopiec został już wybudzony i "rozintubowany"!

Czytaj więcej o wypadku w Ligocie Prószkowskiej:
>> Chłopiec po wypadku: NOWE fakty! 7-latek już po AMPUTACJI. Jest w śpiączce [AUDIO]
>> Dramat 7-latka. W koszmarnym wypadku stracił rodzinę i został okaleczony [ZDJĘCIA, WIDEO]

Chłopiec nie korzysta z respiratora, oddycha samodzielnie i jest kontaktowy. Przy 7-latku jest rodzina i opiekuje się chłopcem. Z wiadomości, które przekazał nam dr Walas wynika, że być może w przyszłym tygodniu opuści oddział intensywnej terapii. Wtedy być może trafi na oddział chirurgii dziecięcej. W szpitalu na pewno jeszcze trochę zostanie.