Krzysztof Jackowski ostrzega przed pandemią
Najbardziej znany jasnowidz w Polsce, Krzysztof Jackowski podczas swojej najnowszej transmisji na kanale YouTube, nawiązał do informacji dotyczących przypadków eboli pojawiających się w Afryce oraz osób podejrzanych o zakażenie w Europie.
– Demokratyczne państwo Kongo i kilka innych zmaga się z ebolą. Oczywiście Stany Zjednoczone już zamykają granice dla osób, które z tamtych państw chciałyby do Ameryki przylecieć. Do Niemiec trafiły osoby podejrzane o zakażenie i pewien lekarz już zakażony. Obserwujmy to, ponieważ medialnie ta sytuacja zaczyna być głośna – mówił jasnowidz.
„To wydarzy się tego lata w bardzo upalne dni”
Według jasnowidza z Człuchowa największe problemy mają rozpocząć się właśnie latem, podczas fali upałów. Jasnowidz twierdzi, że pojawi się nowy szczep wirusa, wobec którego medycyna okaże się bezradna.
– Mam przeczucie, że to się zacznie w bardzo upalne dni. To wydarzy się tego lata w bardzo upalne dni. Będzie gorąco, gdy się o tym dowiemy. Okaże się, że powstanie szczep, albo zostanie stwierdzony taki szczep eboli, na którego nie będzie kompletnie żadnego leku, żadnej szczepionki. Tym razem WHO będzie kompletnie bezradne – przekonywał.
Jackowski uważa również, że nadchodzące miesiące mogą przynieść kolejne informacje o zagrożeniach pandemicznych.
- Coraz częściej będziemy słyszeli o jakiś problemach pandemicznych, różnych, nie tylko z ebolą związanych. Muszę powiedzieć, że jeżeli przyjdzie druga pandemia to w związku z nią ludzie naprawdę będą umierali. Będzie się mówiło, że to ona sieje takie żniwo - zaznaczał Jackowski.
„Tego lata może być sytuacja, że nie wszędzie polecimy”
Jasnowidz z Człuchowa przewiduje także możliwe problemy z podróżowaniem, szczególnie w okresie wakacyjnym.
- To lato będzie bardzo niespokojne. Tego lata może być sytuacja, że nie wszędzie polecimy. Będą problemy z podróżami, zwłaszcza lotniczymi. Wszystko zacznie się w bardzo upalne dni - zaznaczał.
Według jasnowidza sytuacja ma rozwijać się bardzo dynamicznie.
- Ludzie nie będą tego świadomi, ale będą zarażać się przez deszcz. Zwróćmy uwagę, że ebolą można się zarazić przez śluz, być może pot lub krew. Śluz - to coś mokrego, deszcz - to coś mokrego. Do tych upalnych dni będzie robiony medialny scenariusz o różnym dramatyzmie, ale zarazem będziemy uspakajani, że nic nam właściwie nie grozi. Jednak zacznie się problem, ponieważ zaczną wybuchać ogniska lokalne w różnych miejscach. To mogą być nieduże ogniska zarażeń na początku - zaznaczał.
Jackowski o potencjalnym zagrożeniu. "Czerwone plamki na ciele"
Według Jackowskiego okres wakacyjny i masowe podróże ludzi mają dodatkowo przyspieszyć rozwój sytuacji.
- Będzie to czas urlopowy, gdzie ludzie będą się masowo przemieszczać. Podróżując rozproszą tę zarazę w różne miejsca lokalne. Ona później dość szybko zmutuje. Już w czasach, gdy nadeszła pierwsza zaraza (COVID-19 red.) kojarzyło mi się, że nadejdzie druga, która zostawiać będzie znaki na ciele. W formie czerwonych krostek lub czerwonych plamek - komentował na swoim kanale Jackowski.