Uwaga! "Biedni milionerzy" kradną na potęgę!

2020-09-30 12:06 Michał Górecki
Metoda na biednego milionera. Podstępna kradzież w Namysłowie
Autor: pixabay.com/zdjęcie poglądowe Metoda "na biednego milionera". Podstępna kradzież w Namysłowie

Mundurowi z opolskiej policji alarmują o przypadkach kradzieży "na biednego milionera". Takie wyłudzenia pieniędzy odnotowano już w Namysłowie. Jak rozpoznać sposób "na biednego milionera"? Jak nie dać się oszukać? Zobacz podpowiedzi policji!

"Metoda na biednego milionera". Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu odnotowali pierwsze przypadki oszustwa na terenie województwa opolskiego. Na czym polega nowa metoda oszustw?

Przestępcy metodę na „milionera”, a w istocie "na biednego milionera" wykorzystują szczególnie w regionie placówek bankowych, punktów poboru opłat, czy lombardów.

Do przypadkowego przechodnia podchodzi osoba podająca się za milionera i łamaną angielszczyzną opowiada wymyśloną historyjkę. Najczęściej chodzi o nagłą blokadę karty kredytowej, czy zablokowane konto bankowe. Siedziba banku takiego oszusta zwykle znajduje się za granicą, przez co nasz biedny milioner nie może wypłacić swoich ogromnych sum. W tym momencie następuje próba uwiarygodnienia swojego bogactwa i "milioner" wyciąga - na przykład - „złotą” biżuterię, oferując ją nam za kilka banknotów. Do tego dochodzić może prośba o pieniądze np. na paliwo.

Policjanci tak mówią o przypadku, z którym mieli do czynienia:

Często (oszust - red.) nalega, aby razem podejść do bankomatu, gdzie ma możliwość zapamiętania kodu PIN. Podczas sztucznie wytworzonego tłoku ginie nasza karta bankomatowa, a tajemniczy-nieznajomy odjeżdża. Samochodu z zagranicznymi numerami rejestracyjnymi nikt nie zapamiętuje. Złotnik po obejrzeniu biżuterii stwierdza, że nie ma ona żadnej wartości

Historia wydaje się skomplikowana i - być może - niewarta zachodu. Zdarzyła się już w Namysłowie, gdzie jeden z mieszkańców stracił kilkaset złotych i kartę do bankomatu. - Jeśli cokolwiek budzi nasze wątpliwości, zakończmy przypadkową rozmowę od razu. Poinformujmy naszych najbliższych o podejrzanej sytuacji. Nie wahajmy się również powiadomić swojego dzielnicowego lub zadzwonić pod numer alarmowy 112 - zachęcają funkcjonariusze.

Trumny i marsz pogrzebowy na proteście rolników w Warszawie