Trzydniowy protest przed centralą Dino. Pracownicy mówią dość!
W Krotoszynie narasta konflikt między częścią pracowników a kierownictwem Dino Polska. Po strajku ostrzegawczym związkowcy z OPZZ Konfederacji Pracy w Handlu przeszli do kolejnego etapu – dużej, trzydniowej manifestacji pod siedzibą spółki.
Protest startuje 25 maja o godz. 12 i potrwa nieprzerwanie do środy. Organizatorzy spodziewają się około 200 uczestników z całej Polski. Jak podaje Głos Wielkopolski, głównym powodem strajku są warunki pracy w sklepach Dino, które – zdaniem pracowników – od lat pozostają ignorowane.
„Dość wyciskania ludzi jak cytryny!” – pracownicy mówią o presji, brakach kadrowych i inwigilacji
Związkowcy nie przebierają w słowach. Cytując organizatorów:
„Dość wyciskania ludzi jak cytryny za groszowe wynagrodzenia! Dość pracy ponad siły, wiecznej inwigilacji kamerami i braku wsparcia! Dość łamania praw pracowniczych i deptania wolności związkowych!”
Według relacji pracowników, największe problemy to:
- braki kadrowe,
- ogromna presja i przeciążenie obowiązkami,
- monitoring pracowników.
Związkowcy podkreślają, że to kolejny krok w stronę strajku generalnego.
Miasteczko namiotowe i całodobowa pikieta
Manifestacja przed centralą Dino ma mieć charakter całodobowy. Związkowcy zapowiadają, że przed siedzibą firmy stanie prawdziwe miasteczko namiotowe, w którym przez trzy dni będą przebywać uczestnicy protestu. Na miejscu mają pojawić się zarówno obecni, jak i byli pracownicy sieci, ale także klienci, działacze społeczni, politycy oraz przedstawiciele innych związków zawodowych. Organizatorzy podkreślają, że protest ma być widoczny, głośny i nieprzerwany, bo tylko w ten sposób - jak mówią - można zwrócić uwagę na problemy, z którymi mierzą się pracownicy.
W swoim apelu związkowcy nie pozostawiają wątpliwości co do determinacji: „Tylko razem mamy siłę, by zatrzymać tę machinę wyzysku. Mobilizacja! Do zobaczenia w Krotoszynie!” - nawołują przedstawiciele OPZZ Konfederacji Pracy w Handlu.
Uwaga kierowcy! Możliwe korki na DK36
Policja ostrzega, że trzydniowy protest może poważnie utrudnić ruch na drodze krajowej nr 36. Największe problemy mogą pojawić się na wjeździe do Krotoszyna od strony Smoszewa oraz na trasie prowadzącej w kierunku Ostrowa Wielkopolskiego. Funkcjonariusze spodziewają się spowolnień, chwilowych zatrzymań pojazdów, a nawet tworzenia się długich korków.
Na miejscu mają pracować policjanci kierujący ruchem, jednak służby apelują do kierowców o ostrożność i - jeśli to możliwe - wybieranie alternatywnych tras.