- We wtorek, 24 marca, wczesnym rankiem w Gnieźnie doszło do niebezpiecznego incydentu kolejowego.
- Dwa pociągi, pasażerski z Gniezna do Poznania i skład jadący z naprzeciwka, znalazły się na jednym torze i zatrzymały się kilkanaście metrów od siebie.
- Ruch kolejowy był wstrzymany na około półtorej godziny, a policja i Straż Ochrony Kolei prowadziły czynności wyjaśniające.
- Maszynista i dyżurny ruchu, których sprawdzono, byli trzeźwi.
Do niebezpiecznego incydentu doszło we wtorek, 24 marca, wczesnym rankiem na stacji w Gnieźnie – informuje portal gniezno24.com. Dwa składy poruszające się z przeciwnych kierunków znalazły się na jednym torze i zatrzymały w niewielkiej odległości od siebie, w rejonie rozjazdu.
Czytaj także: Dawid zginął w tragicznym wypadku na lotnisku! Słowa ojca 27-latka łamią serca. "Był dla nas dumą, spełnieniem oczekiwań"
Z ustaleń wynika, że pociąg pasażerski relacji Gniezno – Poznań Główny, który wyruszył o godzinie 4:08, chwilę po opuszczeniu stacji – na wysokości wiaduktu im. ks. Jerzego Popiełuszki – natrafił na nadjeżdżający z naprzeciwka inny skład. Oba pociągi zatrzymały się zaledwie kilkanaście metrów od siebie.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei oraz policję, którzy prowadzili czynności wyjaśniające. W związku z sytuacją ruch kolejowy został wstrzymany na około półtorej godziny. Część pociągów oczekiwała przy peronach, a kursy w kierunku Poznania wznowiono dopiero około godziny 6.
Jak podaje portal, mundurowi z Gniezna sprawdzili trzeźwość maszynisty jednego ze składów oraz dyżurnego ruchu – obaj byli trzeźwi.