Jacek Jaśkowiak dostał "wotum nieufności" w twarz. Aktywista "uraczył" prezydenta tortem. Kto to zrobił i o co poszło?

2026-06-16 12:44

Nietypowy protest podczas sesji rady miasta z udziałem prezydenta Poznania. Jacek Jaśkowiak został trafiony tortem w twarz przez znanego lokalnego aktywistę. Mężczyzna tłumaczył, że to symboliczny akt „wotum nieufności” wobec lokalnych władz, a Jaśkowiak „pogrąża Poznań”. Chodzi m.in. o politykę mieszkaniową, kontakty z deweloperami i głośny konflikt wokół Osiedla Maltańskiego.

Jacek Jaśkowiak obrzucony ciastem
Autor: x.com; Jaskółka Paweł / Super Express
  • Nietypowy incydent podczas obrad Rady Miasta Poznania.
  • Aktywista uderzył Jacka Jaśkowiaka ciastem, nazywając to „wotum nieufności”.
  • Zatrzymany mężczyzna jest sportowcem i znanym działaczem społecznym.

Jacek Jaśkowiak trafiony tortem podczas sesji. Kto i po co to zrobił?

Podczas sesji Rady Miasta Poznania doszło do incydentu, który błyskawicznie odbił się szerokim echem. W trakcie obrad jeden z uczestników podszedł do prezydenta miasta Jacka Jaśkowiaka i trafił go tortem w twarz. Na sali zapanowało zamieszanie i interweniowały służby porządkowe.

Mężczyzna zatrzymany po incydencie jest znany w Poznaniu z działalności społecznej i udziału w licznych protestach. To także sportowiec z imponującym dorobkiem w muay thai. Na nagraniach widać, że pomimo umiejętności, nie stawiał aktywnego oporu w czasie zatrzymania przez ochroniarzy - ale też nie ukrywał powodów swojego działania. 

- To jest wotum nieufności Poznaniaków dla prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Na to właśnie dzisiaj zasługuje - krzyczał. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają obecnie odpowiednie służby.

- Spodziewałem się tego typu wydarzeń i to, że tak się stało dzisiaj, jest ostrzeżeniem tego, co będzie dalej. Jestem odporny psychicznie. Nie boję się takiego ataku ani ataku nożem, ani ataku pistoletem (...) - skomentował zszokowany prezydent Poznania, jednocześnie nazywając protestujących „hołotą”.

W tle Osiedle Maltańskie

Krytycy Jacka Jaśkowiaka od lat zarzucają mu brak dialogu z mieszkańcami czy prowadzenie wielu remontów jednocześnie.

Środowisko lokatorskie krytykuje też tempo rozwoju budownictwa komunalnego i sposób prowadzenia polityki mieszkaniowej oraz kontakty z deweloperami i działanie na ich korzyść.  Najwięcej emocji budzi sprawa Osiedla Maltańskiego. Mieszkańcy i wspierający ich aktywiści zarzucają władzom miasta brak zdecydowanych działań na rzecz rodzin zagrożonych utratą domów oraz niewystarczające zaangażowanie w rozwiązanie wieloletniego konfliktu dotyczącego gruntów. 

Czytaj też: Kościół sprzedał deweloperowi osiedle razem z lokatorami. Protest przed katedrą. "Parafianie sprzedani, miliony na plebanii"

Sam Jacek Jaśkowiak konsekwentnie odpiera te zarzuty. Podkreśla, że teren Osiedla Maltańskiego nie należy do miasta, a samorząd nie może działać poza obowiązującym prawem. Jednocześnie wskazuje, że miasto oferuje pomoc socjalną i lokale komunalne osobom znajdującym się w trudnej sytuacji

Wielki chaos na Osiedlu Przyjaźń. Policja zatrzymała mężczyznę. „Wyciągnęli go siłą z domku"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki