Od pierwszych dni po narodzinach Mateusz nieustannie zmaga się z problemami zdrowotnymi, ponieważ przyszedł na świat z niezwykle złożoną wrodzoną wadą serca. Miał zaledwie 11 dni, kiedy lekarze przeprowadzili u niego trwającą osiem godzin pierwszą operację na otwartym sercu. W kolejnych latach musiał poddać się następnym skomplikowanym interwencjom medycznym, a po jednej z nich jego walka o przetrwanie trwała aż miesiąc.
Wcześniejsze interwencje chirurgiczne uratowały mu życie, jednak nie wyeliminowały całkowicie zagrożenia. Najnowsze badania kontrolne przeprowadzone w Bostonie przyniosły bardzo złe wieści. Wykonany tam rezonans oraz cewnikowanie serca wykazały nie tylko przeciekającą zastawkę i zwężenie łuku aorty, ale również nadciśnienie tętnicze.
Sytuacja zdrowotna dwudziestolatka jest bardzo trudna. Amerykańscy lekarze z Bostonu postawili sprawę jasno i zalecili pilne przeprowadzenie kolejnej operacji.
Mateusz Słowikowski czeka na operację serca w Bostonie
Środki finansowe na ratowanie chłopaka gromadzi obecnie Fundacja ZOBACZ MNIE na platformie Siepomaga.pl. Sam zabieg w placówce Boston Children's Hospital wyceniono na przeszło 275 tysięcy dolarów. Uwzględniając pozostałe opłaty medyczne oraz koszty pobytu w USA, łączna suma potrzebna na leczenie przekracza milion złotych.
Organizatorzy zbiórki informują, że według zaleceń medyków operacja powinna odbyć się w najkrótszym możliwym terminie, optymalnie w lutym 2027 roku. Negocjacje z profesorami pozwoliły rodzinie na uzyskanie najwyżej dwóch miesięcy zwłoki, co oznacza ostateczny termin w kwietniu. Dalsze odkładanie procedury sprawi, że serce Mateusza ulegnie zbyt dużemu przeciążeniu, a ryzyko utraty życia drastycznie wzrośnie.
Młody mężczyzna otwarcie przyznaje, że towarzyszy mu ogromny lęk. W opublikowanym 15 października komunikacie dotyczącym zbiórki podzielił się swoimi obawami i napisał: „Mam na imię Mateusz, mam 20 lat i tykającą bombę zamiast serca”.
Zbiórka na leczenie Mateusza Słowikowskiego na Siepomaga.pl
Bliscy dwudziestolatka pragną jedynie tego, aby ich syn mógł w końcu funkcjonować bez nieustannego lęku o własne życie. Marzą o chwili, w której Mateusz zacznie bez obaw snuć plany na przyszłość, spełniać swoje pasje i cieszyć się codziennością dokładnie tak, jak robią to jego rówieśnicy.
W serwisie Siepomaga.pl cały czas prowadzona jest kwesta mająca pokryć koszty samej operacji oraz powiązanych z nią wydatków medycznych. Osoby odpowiedzialne za organizację akcji gorąco proszą o pomoc. Nawet najmniejsza darowizna oraz każde udostępnienie informacji o zbiórce w sieci zwiększają szanse chłopaka na otrzymanie niezbędnego ratunku na czas.
Osoby chcące wesprzeć leczenie mogą to zrobić bezpośrednio pod adresem internetowym siepomaga.pl/mateusz-slowikowski.