Do zdarzenia doszło w środę, 4 marca, o godz. 5.02. Tramwaj przejeżdżał przez zakręt na trasie PST w okolicach przystanku Dworzec Zachodni, gdy nagle metalowy element znajdujący się przy torowisku przebił podłogę pojazdu i wbił się do środka wagonu.
Jak opisuje „Fakt”, pasażerowie zobaczyli stalowy fragment wystający z podłogi tuż przy drzwiach.
Metalowy fragment wystawał w środku wagonu tuż przy drzwiach - powiedziała w rozmowie z „Faktem” Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka MPK Poznań.
Zdjęcia z miejsca zdarzenia szybko zaczęły krążyć w internecie. Widać na nich stalowy element wbity w podłogę tramwaju dokładnie w miejscu, gdzie zwykle stoją pasażerowie.
Całe szczęście, że akurat nikogo tam nie było - pisze jeden z internautów.
Najważniejsze jest to, że nikomu nic się nie stało. To dla mnie bardzo nietypowa usterka. Nie pamiętam podobnego zdarzenia - dodała rzeczniczka MPK w rozmowie z dziennikarzami.
Według jej informacji w tramwaju było wówczas prawdopodobnie niewielu pasażerów. Wszystko ze względu na bardzo wczesną godzinę kursu. Uszkodzony pojazd został natychmiast wycofany z ruchu i trafi do naprawy. Służby techniczne sprawdziły także torowisko w miejscu zdarzenia. Jak informuje „Fakt”, fragment infrastruktury został już naprawiony, a specjaliści będą teraz ustalać, jak doszło do tej nietypowej i potencjalnie niebezpiecznej awarii.