Miał tylko 40 lat. Strażak zostawił żonę i trzech synów. Rodzina prosi o pomoc

Miał zaledwie 40 lat. Tomek był strażakiem, który pomagał innym w najtrudniejszych chwilach. W domu był przede wszystkim ukochanym tatą Kacpra, Karola i Kuby. Jego nagłe odejście całkowicie zmieniło życie żony i trzech synów. Teraz bliscy proszą o pomoc. Na portalu zrzutka.pl uruchomiono zbiórkę, która ma wesprzeć rodzinę w codziennym życiu, edukacji chłopców, a także zapewnić dalszą rehabilitację i terapię najmłodszemu Kubusiowi.

Miał tylko 40 lat. Strażak zostawił żonę i trzech synów. Rodzina prosi o pomoc
Autor: Zrzutka.pl; KW PSP Poznań/ Facebook

Tomek odszedł nagle i zdecydowanie za wcześnie. Miał tylko 40 lat. Zostawił żonę oraz trzech synów – 16-letniego Kacpra, 13-letniego Karola i 9-letniego Kubę.

Był strażakiem. Na co dzień pomagał ludziom, którzy znajdowali się w najtrudniejszych sytuacjach. Dla swoich dzieci był jednak przede wszystkim tatą – obecnym, zaangażowanym i kochającym. Jak opisują bliscy, Tomek nie był ojcem „obok”. Uczestniczył w życiu swoich synów, spędzał z nimi czas, interesował się ich codziennością, pomagał, rozmawiał i wspierał ich wtedy, gdy tego potrzebowali.

Teraz Kacper i Karol muszą dorastać bez ojca. Obaj są w wieku, w którym szczególnie potrzebowaliby jego obecności, rozmów, rad i wsparcia.

Nie będzie go przy kolejnych urodzinach. Nie będzie wspólnych rozmów, żartów, wyjazdów ani zwyczajnej codzienności. Tomek nie zobaczy, jak jego synowie dorastają, podejmują pierwsze dorosłe decyzje i rozpoczynają własne życie.

Szczególnej pomocy potrzebuje także najmłodszy Kuba. 9-latek jest dzieckiem z niepełnosprawnością i głębokim autyzmem. Każdego dnia wymaga szczególnej opieki i wsparcia, a także systematycznej rehabilitacji, terapii i specjalistycznej pomocy.

Śmierć ojca oznacza dla niego nie tylko ogromną stratę ukochanej osoby, ale także wielką zmianę w świecie, który znał.

Dlatego na portalu zrzutka.pl kontynuowana jest zbiórka dla rodziny. Zebrane pieniądze mają pomóc Kacprowi, Karolowi i Kubie w codziennym życiu, edukacji oraz zaspokojeniu ich potrzeb. W przypadku najmłodszego z chłopców środki mają również zostać przeznaczone na dalszą rehabilitację, terapię i specjalistyczne wsparcie.

Bliscy podkreślają, że nie są w stanie zabrać chłopcom bólu ani zastąpić im taty. Chcą jednak sprawić, by w czasie ogromnej straty rodzina nie musiała dodatkowo martwić się o przyszłość finansową.

Każda wpłata, niezależnie od jej wysokości, może być realnym wsparciem dla rodziny Tomka. Pomóc można również poprzez udostępnienie zbiórki. Być może dzięki temu informacja dotrze do osoby, która zdecyduje się wesprzeć chłopców.

„Dziękujemy z całego serca za każdą pomoc, każde udostępnienie, dobre słowo i pamięć o Tomku” – napisali organizatorzy zbiórki.

Zaorał asfalt zabrali mu traktor

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI