Mieszkał ze zwłokami żony i córeczek, które zabił. Sąd bezlitosny dla Serhija T.

To była jedna z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich lat, która poruszyła całą Polskę. W podpoznańskim Puszczykowie doszło do niewyobrażalnej tragedii – brutalnie zamordowana została młoda kobieta oraz jej dwie maleńkie córeczki. Oprawcą okazał się Serhij T., mąż kobiety i ojciec dziewczynek. Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu zapadł wyrok w tej sprawie.

  • Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał w poniedziałek Serhija T. na karę dożywotniego więzienia za zabójstwo żony i dwóch córek, do którego doszło w listopadzie 2023 roku w Puszczykowie.
  • O warunkowe przedterminowe zwolnienie mężczyzna będzie mógł ubiegać się najwcześniej po odbyciu 35 lat kary, a sam wyrok jest nieprawomocny.
  • Ponowny proces przed poznańskim sądem był konieczny, ponieważ poprzedni wyrok dożywocia uchylono ze względu na udział w składzie sędziowskim tzw. neosędziego.

Jak doszło do potwornej zbrodni w Puszczykowie i dlaczego Serhij T. okłamał nastoletniego syna żony?

Do potwornego zdarzenia doszło w listopadzie 2023 roku. W jednym z domów jednorodzinnych w podpoznańskim Puszczykowie śledczy dokonali makabrycznego odkrycia. Odnaleziono tam ciała kobiety oraz jej dwóch córeczek w wieku zaledwie 4,5 oraz 1,5 roku. W tym samym czasie w domu przebywał nastoletni syn zamordowanej kobiety, pochodzący z jej poprzedniego związku. Chłopiec spał w swoim pokoju na parterze i nie był świadomy koszmaru, który rozegrał się tuż obok. Oskarżony o zabójstwo Serhij T. okłamał nastolatka,

Mężczyzna przez kilka dni ukrywał prawdę przed chłopcem i światem, udając, że nic się nie stało. W tym czasie mieszkał ze zwłokami bliskich sobie osób, które zamordował. Dopiero po pewnym czasie sumienie dało o sobie znać – Serhij T. udał się do jednego z centrów handlowych w Poznaniu. Tam podszedł do pracownika ochrony i wyznał, że zabił swoją żonę i dwie córki. Ochroniarz natychmiast powiadomił policję, która zatrzymała podejrzanego. Pierwszy proces w tej sprawie ruszył przed poznańskim sądem w maju 2024 roku. W marcu 2025 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał mężczyznę na dożywocie. Wyrok ten nie był jednak ostateczny, ponieważ odwołanie złożyła zarówno prokuratura, jak i obrona oskarżonego.

Dlaczego proces Serhija T. musiał ruszyć od nowa i jaki ostateczny wyrok usłyszał oskarżony?

Głównym powodem uchylenia pierwszego wyroku były kwestie proceduralne, a nie wątpliwości co do winy oskarżonego. Obrona Serhija T. wskazała, że w składzie orzekającym I instancji zasiadał sędzia Daniel Jurkiewicz, były prezes Sądu Okręgowego w Poznaniu, określany mianem „neosędziego”. Pod koniec października 2025 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecydował o uchyleniu wyroku ze względu na tę bezwzględną przesłankę odwoławczą i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Nowy proces ruszył w styczniu tego roku. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Poznaniu ogłosił nowy wyrok w tej sprawie. Serhij T. został ponownie skazany na karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności. Co kluczowe, sąd zastrzegł, że oskarżony będzie mógł ubiegać się o warunkowe, przedterminowe zwolnienie z więzienia dopiero po odbyciu co najmniej 35 lat kary. Wyrok jest nieprawomocny.

Sonda
Jaka powinna być kara za zabójstwo?
Pokój Zbrodni - Hubert B. i śmiertelne potrącenie w Krakowie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI