Brak wyobraźni 18-latka za kierownicą
Trudno to nazwać inaczej niż całkowitą ignorancją zasad bezpieczeństwa. 18-letni chłopak, który od niedawna cieszył się uprawnieniami do kierowania pojazdami, postanowił zabrać do swojego renault więcej osób, niż przewidział producent. Nadliczbowy pasażer wylądował w przestrzeni bagażowej. O szczegółach interwencji poinformowała Ewa Golińska-Jurasz, reprezentująca ostrowską komendę policji.
Samochód został zatrzymany na ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim, na podstawie wcześniejszego zgłoszenia. W Renault znajdowało się sześć osób, podczas gdy zgodnie z zapisem w dowodzie rejestracyjnym pojazd był przystosowany do przewozu pięciu osób. Szósty pasażer znajdował się w bagażniku! Takie zachowanie stanowiło poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa przewożonej osoby. W przypadku gwałtownego hamowania, kolizji czy wypadku pasażer znajdujący się w bagażniku był szczególnie narażony na poważne obrażenia. Za kierownicą Renault siedział 18-latek, który prawo jazdy posiadał zaledwie od kilku miesięcy. Policjanci ruchu drogowego, w związku ze stworzeniem realnego zagrożenia dla życia i zdrowia, zatrzymali mu prawo jazdy. Funkcjonariusze sporządzili również dokumentację, która zostanie przekazana do sądu.
Sprawa przewożenia pasażera w bagażniku trafi do sądu
Dalszym losem młodego kierowcy zajmie się wymiar sprawiedliwości. Funkcjonariusze podkreślają, że limity osób w aucie nie są wymysłem, lecz kluczowym elementem ochrony życia. Choć tym razem na szczęście nikomu nic się nie stało, sytuacja mogła mieć znacznie gorszy finał.
Liczba pasażerów w samochodzie musi odpowiadać liczbie miejsc przewidzianych dla danego pojazdu. Każda dodatkowa osoba przewożona w sposób niezgodny z przepisami może znaleźć się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia. Szczególnie młodzi, początkujący kierowcy powinni pamiętać, że zdobycie prawa jazdy wiąże się nie tylko z uzyskaniem uprawnień do prowadzenia pojazdu, ale przede wszystkim z odpowiedzialnością za siebie i innych uczestników ruchu. Bagażnik nie jest miejscem dla pasażera, a chwila brawury może mieć bardzo poważne konsekwencje. Na drodze nie ma miejsca na ryzykowne żarty, a bezpieczeństwo powinno zawsze być ważniejsze niż chęć zaimponowania kolegom - dodaje Golińska-Jurasz.