Napad z bronią pod Poznaniem! Zamaskowany Ukrainiec związał ochroniarza i ukradł sejf

Nocny dyżur zamienił się w sceny niczym z filmu sensacyjnego. Zamaskowany napastnik wtargnął do firmy w gminie Kórnik, sterroryzował ochroniarza pistoletem i nożem, związał go, a następnie ukradł samochód oraz sejf z gotówką. Ucieczka nie trwała jednak długo – jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali 42-letniego obywatela Ukrainy. Teraz grozi mu nawet 20 lat więzienia.

Porzucony sejf z wbitym łomem. Obok policjanci prowadzą skutego mężczyznę. O napadzie pod Poznaniem przeczytasz na SE.
Autor: mat. policji/ Materiały prasowe

Napad pod Poznaniem. Sterroryzował ochroniarza i uciekł z sejfem

14 lipca około godz. 3 nad ranem zamaskowany napastnik wtargnął na teren jednej z firm w gminie Kórnik. W pomieszczeniu ochrony sterroryzował pracownika przedmiotem przypominającym pistolet i nożem, po czym skrępował go i rozpoczął poszukiwania kosztowności. Ostatecznie zabrał metalową szafę pancerną, telefon oraz kluczyki do firmowego samochodu.

- Mężczyzna oprócz samej kradzieży miał również przygotowany plan ucieczki. Z firmowego pomieszczenia zabrał jeszcze telefon oraz kluczyki do jednego z samochodów stojących wówczas na parkingu. Znalazł auto, po czym podjechał nim pod budynek i zapakował ciężki łup do bagażnika – informuje sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.

Następnie zapakował sejf do auta i odjechał z miejsca zdarzenia. Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Na szczęście ochroniarz nie odniósł poważnych obrażeń. Na miejscu pracowali śledczy oraz przewodnik z psem służbowym, którzy zabezpieczali ślady pozostawione przez napastnika.

Nie nacieszył się łupem. Policja dopadła go jeszcze tego samego dnia

Policjanci szybko trafili na ślad sprawcy. Niedaleko miejsca napadu odnaleźli porzuconą szafę pancerną, a kilka kilometrów dalej skradziony samochód. Jak ustalono, napastnik próbował sforsować zamek sejfu, jednak bezskutecznie. W środku znajdowało się 3,2 tys. zł, dlatego porzucił łup i uciekł.

- Analiza zebranego materiału oraz sprawne działania operacyjne policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu pozwoliły szybko ustalić tożsamość osoby podejrzewanej o dokonanie tego napadu. Jeszcze tego samego dnia, kilka godzin po tym zdarzeniu, mężczyzna ten został zatrzymany przez policjantów. Okazał się nim 42-letni obywatel Ukrainy. W momencie zatrzymania policjanci zabezpieczyli przy nim m.in. pistolet hukowy oraz nóż, które według funkcjonariuszy tego dnia zostały użyte do zastraszenia pracownika okradzionej firmy – dodaje sierż. Michał Wiśniowski.

42-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi, kradzieży oraz posiadania narkotyków. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Grozi mu nawet 20 lat więzienia.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
BŁASZCZAK: PORA ZROBIĆ PORZĄDEK!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki