Policjanci nie zdążyli odjechać. Po niepokojącym zdarzeniu czekała ich kolejna interwencja
Wieczorem 18 lipca policjanci z Dziemian otrzymali zgłoszenie o zatrzymaniu przez pracownika ochrony 17-letniego mieszkańca powiatu kościerskiego. Nastolatek miał wcześniej zaatakować 18-letniego mężczyznę na terenie miejscowości. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie zatrzymali podejrzanego. Już następnego dnia usłyszał zarzut uszkodzenia ciała. Za to przestępstwo grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Wracając z tej interwencji, policjanci zauważyli na jednym ze skrzyżowań młodego mężczyznę, który gestami dawał im znać, że w pobliżu dzieje się coś niepokojącego. Mundurowi natychmiast pojechali we wskazane miejsce. Zastali tam grupę młodych osób oraz 14-letniego chłopca. Sprawdzili tożsamość wszystkich uczestników zdarzenia, a po zakończeniu czynności nastolatek wrócił do domu.
14-latek został pobity. Wszystko wyszło na jaw, kiedy wrócił do domu
Niedługo później policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie. Mieszkanka powiatu kościerskiego poinformowała, że jej 14-letni syn został pobity na terenie Dziemian. Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres i szybko ustalili, że chodzi o tego samego chłopca, z którym rozmawiali wcześniej podczas interwencji.
W trakcie wykonywanych czynności policjanci ustalili, że 14-latek miał zostać kilkukrotnie uderzony przez jednego z młodych mężczyzn. Śledczy prowadzą postępowanie, w ramach którego przesłuchają świadków i zabezpieczą pozostałe dowody. Do sprawy zostanie również powołany biegły, który oceni obrażenia odniesione przez nastolatka. Zebrany materiał będzie podstawą do podjęcia dalszych decyzji procesowych.