Nawałnice przechodzą nad Polską! Grad, rekordowe ulewy, wichury!

Potężne burze, które przeszły nad Polską 30 czerwca i w nocy z 30 czerwca na 1 lipca, przyniosły ulewne deszcze, grad i bardzo silny wiatr. W Wielkopolsce miejscami spadło nawet 150 litrów deszczu na metr kwadratowy. W Chraplewie pola kukurydzy znalazły się pod ponad metrową warstwą wody. Strażacy mówią też o połamanych drzewach, uszkodzonych dachach i podtopieniach w wielu regionach kraju.

150 litrów deszczu w kilka godzin. Burze zalały pola i wyrządziły szkody w wielu regionach Polski

Burze, które przeszły nad Polską we wtorek 30 czerwca i w nocy ze wtorku na środę, przyniosły duże straty. Najtrudniejsza sytuacja jest w części Wielkopolski. W miejscowości Chraplewo w gminie Kuślin spadło około 140–150 litrów deszczu na metr kwadratowy. To tyle, ile w wielu miejscach potrafi spaść przez dwa lub trzy miesiące. Największe szkody dotyczą upraw kukurydzy. Na najniżej położonych polach woda ma nawet 1,2 metra głębokości. Pod wodą znalazło się około 10 hektarów plantacji. Rolnicy mówią, że nie pamiętają podobnej sytuacji. – Pierwszy raz mamy do czynienia z taką ilością wody. Wcześniej zdarzały się lokalne zastoiska, ale nigdy na taką skalę – mówią gospodarze z Chraplewa dla portalu Agroprofil. Jeśli woda szybko nie opadnie, kukurydza na zalanych polach prawdopodobnie zgnije. To oznacza całkowitą utratę plonów na części upraw.

Najsilniejsze burze przeszły przez województwa lubuskie, wielkopolskie, dolnośląskie i częściowo kujawsko-pomorskie oraz łódzkie

Nie tylko Chraplewo zmagało się z ulewami. W Brodach spadło około 80 litrów deszczu na metr kwadratowy, a w Wąsowie około 100 litrów. Woda bardzo szybko wypełniła zagłębienia terenu, zamieniając pola w rozlewiska. Groźnie było także w innych częściach kraju. Najsilniejsze burze przeszły przez województwa lubuskie, wielkopolskie, dolnośląskie i częściowo kujawsko-pomorskie oraz łódzkie. IMGW informował o opadach dochodzących do 25–35 mm w ciągu godziny, porywach wiatru do 90–100 km/h oraz gradzie o średnicy nawet 5 cm.

Zrywane dachy we Wschowie, drzewa spadły na samochód z burmistrzem

We Wschowie silny wiatr zrywał dachy, przewracał drzewa i uszkodził linię energetyczną. Część mieszkańców została bez prądu. Burmistrz miasta relacjonował w mediach społecznościowych, że podczas nawałnicy wiatr zrywał dachy, a drzewa przewróciły się nawet na samochód, którym jechał, a on sam przez kilka minut był uwięziony w pojeździe. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alerty do mieszkańców województw: wielkopolskiego, lubuskiego, dolnośląskiego, opolskiego, kujawsko-pomorskiego oraz części łódzkiego i zachodniopomorskiego. Ostrzegano przed bardzo silnym wiatrem, intensywnym deszczem, gradem i możliwymi przerwami w dostawie prądu. Na początku 1 lipca sytuacja nadal pozostaje trudna. Synoptycy informują, że burze stopniowo słabną, ale miejscami nadal mogą pojawiać się intensywne opady deszczu i lokalne podtopienia.

Sonda
Wyłączasz telefon podczas burzy?
Pogodowa katastrofa w Małopolsce. Tak wyglądało gradobicie pod Krakowem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki