Pana Józefa, który urodził się w 1939 r. zna już cała Polska. Wszystko dlatego, że na stare lata, będąc po osiemdziesiątce - senior postanowił zrealizować swoje marzenie z młodości i uzyskać egzamin dojrzałości. Nie zrobił tego od razu po szkole średniej, bo gdy skończył technikum, musiał iść od razu do pracy, żeby się utrzymać. Teraz, na emeryturze, może poświęcić się swojej pasji, czyli nauce.
Bardzo lubię się uczyć, ale najszczęśliwszy bym był, gdybym już tę maturę zdał - mówi pan Józef Super Expressowi, dodając, że wykształcenie zawsze było dla niego najważniejsze.
Matury przez całe życie mi brakowało. Zawsze o niej marzyłem - mówi senior.
O próbach ze zdaniem egzaminu dojrzałości przez pana Józefa piszemy w Super Expressie od 2024 roku. Wtedy podszedł do matury po raz pierwszy i choć szczęśliwie zaliczył egzaminy ustne, jednak pisemne testy z języka polskiego i matematyki okazały się dla niego zbyt trudne. Drugi raz - w 2025 roku - niestety również nie miał powodów do radości. Trzeci raz podszedł w maju 2026 roku i… niestety też nie świętował.
Nie zdałem w tym roku ani z polskiego, ani z matematyki, ani z języka niemieckiego - mówił Super Expressowi wyraźnie smutny i rozczarowany.
Z matematyki miał wynik najlepszy, ale to i tak nie wystarczyło do zdania.
Uważam, że zostałem skrzywdzony - mówi pan Józef, opowiadając, że najbardziej zadowolony był z języka polskiego.
Pisałem rozprawę o Lalce i o Reymoncie - mówi mówił zaraz po otrzymaniu wyników.
Gdy poznał wyniki, nie krył rozczarowania. Pytany jeszcze latem, czy myśli o kolejnym podejściu do egzaminu dojrzałości w 2027 roku, smutnym głosem odpowiadał, że się zastanowi.
Dziś już pan Józef wie! Broni nie składa i jeszcze raz - w maju 2027 roku - podejdzie do egzaminu dojrzałości. Ma już wybraną szkołę, gdzie będzie mógł przystąpić do egzaminu i każdego dnia zagląda do książek.
Nie poddam się tak łatwo - mówi pewny siebie emeryt.
Czy już zaczął się przygotowywać do matury? Co poniedziałek mam korepetycje z matematyki, ale będę się też jeszcze uczył na korepetycjach z języka polskiego i niemieckiego.
Zgłosiły się do mnie osoby, które mi w tym pomogą - dodaje szczęśliwy senior.