Takie pożegnania są trudne, ale i piękne jednocześnie, bo pokazują wyjątkową więź człowieka ze zwierzęciem. Na wieczną służbę odeszła Kira – emerytowana czworonożna funkcjonariuszka, która przez lata stała na straży bezpieczeństwa. Jak mówią o niej policjanci, Kiri była prawdziwą specjalistką w swoim fachu.
Przez niemal dekadę, ramię w ramię ze swoim opiekunem kom. Krzysztofem Ciachem, tworzyła duet doskonały. Jej niezrównany nos był postrachem przestępczości narkotykowej - informują policjanci.
A była niezwykła. Swoim nosem, bystrością i szybkością była podporą mundurowych w trakcie największych akcji narkotykowych w całym kraju. Miała genialny instynkt i upór i na służbie czuła się jak ryba w wodzie. Poza tym uwielbiała też rywalizację z innymi psami policyjnymi. Trzykrotnie zdobyła tytuł Wicemistrza Województwa wśród psów wyszukujących narkotyki i materiały wybuchowe. Po latach intensywnej pracy odeszła na zasłużony odpoczynek.
Żegnamy nie tylko wybitnego psa służbowego, ale przede wszystkim oddaną przyjaciółkę, która na zawsze pozostanie w naszej pamięci - mówią policjanci.
W mediach społecznościowych - w komentarzach - popłynęły wzruszające słowa wsparcia i kondolencji.
„To musiał być nie tylko Wasz funkcjonariusz, ale również przyjaciel. I na pewno wojowniczka. Wyrazy współczucia, szczególnie dla opiekuna. Bardzo mi przykro” - napisał jeden z internautów.