Maleństwo zakrztusiło się mlekiem. Dramat rozegrał się na oczach policjantów

Niespełna trzydniowe dziecko zakrztusiło się podczas karmienia i zaczęło się dusić. W kluczowym momencie przerażony ojciec wybiegł na ulicę, rozpaczliwie szukając ratunku. Błyskawiczna reakcja patrolu policji zapobiegła tragedii.

Bosa stopa noworodka na kocyku. O uratowaniu niemowlęcia przez policjantów z Poznania przeczytasz na SE.
Autor: Wygenerowane przez AI

Funkcjonariusze ze stolicy Wielkopolski przekazali szczegóły bardzo niebezpiecznego zdarzenia. W ostatnich dniach czerwca, w pobliżu stacji benzynowej znajdującej się przy ulicy Naramowickiej w Poznaniu, uwagę patrolujących okolicę policjantów przykuł niezwykle roztrzęsiony człowiek, który w pośpiechu opuścił swoje auto. Mężczyzna, widząc radiowóz, błyskawicznie skierował się w stronę mundurowych, prosząc o wsparcie.

Zdenerwowany ojciec poinformował policjantów, że jego zaledwie trzydniowe dziecko przestało oddychać - mówi podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji.

Czas odgrywał tutaj absolutnie kluczową rolę, dlatego jeden z policjantów momentalnie wziął niemowlę na ręce. Stan dziecka okazał się niezwykle poważny, ponieważ skóra malucha przybrała zasiniony odcień, a usta nie łapały powietrza. Szybko ustalono, że zapaść nastąpiła bezpośrednio po posiłku. Funkcjonariusz bez wahania przystąpił do udzielania pierwszej pomocy.

Od razu wdrożył specjalistyczne procedury, które miały na celu natychmiastowe odblokowanie zablokowanych dróg oddechowych noworodka, co potwierdza w swoim oświadczeniu podkomisarz Paterski.

Zaledwie kilkadziesiąt sekund później niemowlę znów zaczęło samodzielnie pobierać tlen do płuc. Mimo początkowego braku jakiejkolwiek reakcji na dźwięki, dziecko powoli zaczęło odczuwać dotyk, po chwili uchyliło powieki i dało wyraźne sygnały powrotu do życia. Równolegle policjantka zabezpieczyła niezbędne wyposażenie ratunkowe i zaalarmowała służby medyczne.

Opiekunowie malucha mieli niesamowity łut szczęścia, gdyż trafili akurat na osobę, która jest doskonale przeszkolona w zakresie zaawansowanych działań medycznych i posiada bardzo bogaty staż w przeprowadzaniu akcji polegających na ratowaniu zdrowia na ulicy.

Po przybyciu ratowników dziecko wraz z matką zostało przetransportowane do szpitala, gdzie trafiło pod specjalistyczną opiekę lekarzy - kończy Paterski, który podkreśla, że ta interwencja pokazuje, jak ogromne znaczenie mają profesjonalne przygotowanie, doświadczenie i umiejętność zachowania zimnej krwi w sytuacjach zagrożenia życia.

Czy w Lubieszynie znów zatankujemy taniej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki