Spis treści
Nowy gatunek kleszczy w Polsce
Sezon aktywności kleszczy w Polsce rozpoczyna się już wczesną wiosną i z roku na rok trwa coraz dłużej. Wraz ze wzrostem temperatur pajęczaki pojawiają się nie tylko w lasach, ale także w parkach, ogrodach czy na łąkach, więc należy zachować szczególną ostrożność.
Niestety, wieści od naukowców nie napawają optymizmem i nie pomagają w ochronie, bowiem - jak się okazuje - w Polsce pojawił się nowy gatunek kleszcza, który do tej pory widywany był głównie w Afryce i Azji. To kleszcz Hyalomma.
Kleszcz Hyalomma w Polsce
Kleszcz Hyalomma od pewnego czasu zauważalny jest w Europie Środkowej, w tym w Polsce. Według naukowców pajęczaki te przybywają na nasz kontynent w bardzo nietypowy sposób - razem z ptakami wędrownymi. Okazuje się bowiem, że podczas wiosennych migracji ptaki mogą przenosić larwy i nimfy kleszczy na ogromne odległości.
Dotychczas jednak większość z nich nie dawała rady przeżyć w naszych warunkach, lecz wszystko zmieniło się wraz ze zmianami klimatycznymi. Ciepłe i stosunkowo suche wiosny oraz lata sprawiają, że w ostatnich latach pojawia się coraz więcej doniesień o dorosłych osobnikach Hyalomma w różnych częściach Europy. W Polsce kleszcze hyalomma wykryto w 12 miejscowościach - których? Pełną listę znajdziecie w galerii zdjęć poniżej.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Nowy groźny gatunek kleszcza pojawił się w tych miejscowościach [LISTA]
Kleszcz Hyalomma a kleszcz pospolity
Najczęściej spotykanym gatunkiem w naszym kraju pozostaje kleszcz pospolity, odpowiedzialny za większość przypadków boreliozy czy kleszczowego zapalenia mózgu. Kleszcze Hyalomma różnią się od niego kilkoma wyraźnymi cechami:
- są znacznie większe i mogą osiągać nawet 1-5 cm długości,
- mają ciemne, brunatne lub prawie czarne ciało,
- wyróżniają się długimi odnóżami z jasnymi prążkami.
Warto także zaznaczyć, iż kleszcz Hyalomma potrafi aktywnie przemieszczać się i poszukiwać ofiary, pokonując większe odległości.
Czy kleszcz afrykański jest niebezpieczny?
Kleszcze Hyalomma mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego. To właśnie one mogą przenosić wirusa powodującego krymsko-kongijską gorączkę krwotoczną.