Awaria to spory kłopot, zwłaszcza dla osób starszych i niepełnosprawnych. Na usunięcie usterek będzie jednak trzeba poczekać, dwa tygodnie w przypadku schodów i aż osiem w przypadku windy. Tyle potrwa oczekiwanie na zamówione części.
- Uszkodzenia wynikają ze zużycia elementów, niewłaściwego użytkowania oraz dewastacji. Wszystkie usterki naprawiane są możliwie w jak najkrótszym czasie. Awarie są spowodowane bardzo intensywną eksploatacją tych urządzeń. Dworzec w Poznaniu obsługuje, zaraz po Warszawie Centralnej, największą liczbę pasażerów - powiedział nam rzecznik PKP S.A., Michał Stilger.
Nerwy pasażerów niewiele więc pomogą. Pozostaje czekać. Nie zmienia to faktu, że podróżni, z którymi rozmawialiśmy, są mocno poirytowani.
- To wizytówka Poznania dla cudzoziemców, a tutaj takie niedociągnięcie. Rzeczywiście to jest pewna niedogodność dla podróżujących, bo czasami wtarganie ciężkiego bagażu na wysokość to wysiłek. Ja akurat często podróżuję i dlatego mam problem - mówili nam pasażerowie, z którymi rozmawialiśmy na dworcu PKP.
Jako ciekawostkę dodajmy, że z poznańskiego dworca skorzystało w minionym roku 19 milionów 300 tysięcy podróżnych. Więcej (o 100 tysięcy) obsłużyła tylko Warszawa Centralna.